Robią w Polsce trasę ponad siły Kowalczyk
Jeśli Szklarska Poręba zorganizuje zawody Pucharu Świata, to bez Justyny Kowalczyk. Trzykrotna triumfatorka Pucharu Świata nie chce startować w Karkonoszach, bo planowana trasa jest ponad jej siły.
O tym, czy Szklarska Poręba dostanie zawody Pucharu Świata, przekonamy się w czerwcu. Impreza planowana jest na luty przyszłego roku.
Wszystko wskazuje jednak na to, że nie weźmie w niej udział najlepsza polska biegaczka. - Dla mnie to jest niebezpieczne. Podbieg jest w moim zasięgu, ale zjazd ze Szrenicy na biegówkach to jest ponad moje możliwości. Nie jestem w stanie tego zrobić - mówi Justyna Kowalczyk w "Fakcie".
Według projektu trasy zawodniczki najpierw miałyby biec pod Szrenicę (różnica wzniesień 491 m) trasą dla alpejczyków, następnie z niej zjeżdżać.
- Bardzo chcę wystartować w Polsce w zawodach Pucharu Świata, ale nie chciałabym, żeby kibice widzieli, jak się wywracam na niebezpiecznym odcinku trasy. Nie będę udawać, że moje umiejętności są większe, niż są w rzeczywistości. Nie dam rady tego zrobić - dodała Justyna.
