Trzy choroby, jedno podium. Koniec sezonu Sikory
Występem w poniedziałkowym sprincie w ramach mistrzostw Polski Tomasz Sikora zakończył starty w sezonie 2010/2011. Dla mnie był to jedyny dystans indywidualny na tych zawodach, w jakim się zaprezentowałem. Poinformował wicemistrz olimpijski z Turynu na swojej oficjalnej stronie internetowej.
37-letni biathlonista, po rezygnacji ze startu w mistrzostwach świata w Chanty-Mansyjsku, większość czasu spędził w szpitalu oraz na przejazdach na kolejne serie badań. Przez te trzy tygodnie udało mi się raz wsiąść na rower i spokojnie pojeździć przez 1,5 godziny. Mówił Sikora przed startem na Polanie Jakuszyckiej.
Nasz najbardziej utytułowany biathlonista w cuglach wywalczył kolejny tytuł mistrza Polski w sprincie i (tak jak zapowiadał) był to dla niego jedyny występ w krajowym czempionacie.
- Dla mnie był to jedyny dystans indywidualny na tych zawodach w jakim się zaprezentowałem. Cieszę się ze zdobycia złotego medalu, tym bardziej, że po dłuższej przerwie w treningach był to dla mnie bardzo ciężki bieg. Zdradził mistrz świata z 1995 roku. Warunki śniegowe jak na ten okres były bardzo dobre a ja już bardzo tęskniłem by stanąć na nartach. Dodał.
