Trzy najlepsze momenty Justyny Kowalczyk
Polska "Królowa Śniegu" kończy wielki sezon swojej wspaniałej kariery. Małym niedosytem tej zimy pozostaje brak złota na mistrzostwach świata. W większości jednak ten czas to kolejne niezapomniane sukcesy, a wśród nich historyczna wygrana w Tour de Ski, medale w Oslo i triumf w Pucharze Świata.
W styczniu Justyna Kowalczyk została pierwszą w historii biegaczką, która zdołała wygrać wyczerpujący Tour de Ski po raz drugi z rzędu. Kluczem do sukcesu był rozgrywany w przedostatnim dniu bieg na 10 km stylem klasycznym. Dzień później Kowalczyk przypieczętowała sukces po wspinaczce pod Alpe Cermis. Ukoronowaniem udanego sezonu, w którym Polka wywalczyła też trzeci raz z rzędu Kryształową Kulę, miało był przynajmniej jedno złoto na mistrzostwach świata. Z Oslo Justyna wróciła z dwoma srebrnymi i jednym brązowym krążkiem. Mały niedosyt? Może. Były też jednak wspaniałe wspomnienia i "jeden z najpiękniejszych biegów w życiu".
1. Zwycięstwo w biegu na 10 km w ramach Tour de Ski
KIEDY: 8 stycznia 2011
GDZIE: Val di Fiemme
WYNIK: 1. miejsce
