Dlaczego Zakopane nie zorganizuje LGP 2012?
W przyszłym sezonie, po raz pierwszy od wielu lat, cykl Letniej Grand Prix nie zawita do Zakopanego. Tatrzańskiego Związku Narciarskiego po prostu nie stać na wynajem od Centralnego Ośrodka Sportu obiektu w zimowej stolicy Polski.

Nie jest tajemnicą, że organizacja zawodów Letniej Grand Prix wiąże się ze sporymi stratami finansowymi. Głównie dlatego, że ranga zawodów nie jest w stanie przyciągnąć na skocznię tylu widzów, jak podczas Pucharu Świata. Ale nie tylko. Jak się okazuje, w przypadku Zakopanego chodzi o wysoką cenę wynajmu Wielkiej Krokwi.
Poszło o pieniądze. Skoki narciarskie
- COS domaga się od nas wręcz horrendalnych kwot za wynajem skoczni, co uniemożliwia przeprowadzenie tych zawodów. U nas dzień wynajmu powinien kosztować 11 tysięcy złotych. Tymczasem ceny skaczą do 45, 60, a nawet 200 tysięcy. Nie da się tego przewidzieć. Tak działo się przed benefisem Adama Małysza, gdzie z dnia na dzień ceny skakały, do 100, 200 i wreszcie 500 tysięcy, tłumaczy Andrzej Kozak, który dodał, że w takiej sytuacji nie jest pewna organizacja na Wielkiej Krokwi styczniowego Pucharu Świata.
