Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.12.2008 w Odpowiedzi

  1. Wyjazd z Międzyrzeca Podlaskiego w piątek o 6.45 do pokonania 1500 km. Droga podzielona na II etapy. Trasa Międzyrzec - Warszawa - Cieszyn - Znojmo - nocleg w gasthofie 50 km. za St. Polten. Rano 8.00 śniadanko i w drogę do Mezzany jeszcze 700 km z hakiem. Około 15.00 meldujemy się w hotelu Val di Sole w Mezzanie. Pokoik przytulny, czściutki. Droda cały czas sucha więc jazda była przyjemna. Śnieg dopiero po zjeździe z autostrady i tylko na poboczach. Od Dimaro śniegu na poboczach zwały miejscami po 2 m. W Mezzanie cały sprzęt pracuje przy odśnieżaniu więc zacieramy rączki na jutro. Karnet Dolomiti Super SKI w cenie do odbioru jutro na Marilleva 900 w kasie. Kolacyjka, małe Whiski i lululu. Przez pierwsze 3 dni na górze niewielkie opady, niebo zachmurzone, widoków brak. Trasy przygotowane znakomicie, śniegu jak podejrzewaliśmy na full, po południu jak to przy świeżych opadach trochę muld. Jak zwykle z rana trochę kolejki przy krzesłach na Orso Bruno później wszystko się rozładowuje i bez kolejek. We wtorek wybraliśmy się na Passo Groste ale trochę dmuchało na górze i ostatni etap na górę nie chodził. Od środy pogoda słoneczna więc widoki też odkryły przed nami swoje piękno i oprócz jazdy niezapomniane panoramy. Zaliczyliśmy wszystkie trasy poza czarną 25 w Madonnie (szkoda). Warunki na trasach bajeczne. Infrastruktura - Polak musi po marudzić - częściowo do modernizacji. Hotel w super lokalizacji, czysty, bardzo dobre jedzonko, basenik, siłownia, sauny, jacuzzi, masaże, solarium, garaże. Pozdrawiam i czekam na kolejny wyjazd.
    1 punkt
  2. Dziś o 9.00 zameldowaliśmy sie w stacji DwieDoliny... od strony Wierchomli najpierw stanie w prawie godzinnej kolejce po karnety pozniej po wyjechaniu na góre a po drodze podziwianiu stoku wielkie zdziwienie cały stok zasiany kamieniami warunki gorsze jak dzien wczesniej :eek:wydaje mi sie że to goscie podczas ratrakowania rozwiezli te kamienie po całym stoku... dzis znow wszystkie armaty chodziły skutecznie uprzykrzając życie jadącym na krzesłach narciarzom -4 stopnie, kiepska widoczność (sztuczna mgła wytworzona przez milion armatek!) i dość lodowaty wiatr sprawiły że przyjemność z jazdy na górnym odcinku stoku była nikła. Osob też wiecej niż wczoraj.
    1 punkt
  3. Narty z sezonu 07/08, długość 174 cm, promień skrętu 16 m, taliowanie 116-68-100. Warunki i okoliczności testu do zobaczenia na filmikach. Miejsce: Małe Ciche, temperatura -7. Po kilku sezonach jazdy na slalomowej Radical RS WC, "skosztowałem" dzisiaj ponownie prawdziwego narciarstwa. To poprzednie też było fajnym doświadczeniem, ale szybkość, stabilność podczas skrętu, jakiej dzisiaj doświadczyłem, przypomniała mi czasy jazdy na nartach ponad dwu metrowych dawno temu. Zacznę od tego, że jazda na nartach slalomowych jest doskonałym przygotowaniem fizycznym. Ilość pracy, jaką wykonuje się jadąc krótkim i średnim skrętem jest nieporównanie większa niż jazda gigantem (oczywiście na stoku takim, jaki jest w Małym Cichym). Dzisiaj mogłem w całości "konsumować" radość z jazdy na nartach gigantowych, dzięki wcześniejszej podbudowie wytrzymałościowej na nartach slalomowych. Pierwszy zjazd objawił się jednak znanym i opisywanym już przez kolegów, uczuciem mułowatości. Myślę, że to odczucie jest spowodowane zmianą nart i próbą jazdy "starym" - slalomowym stylem. W moim przypadku już przy drugim zjeździe, niepewność została zastąpiona radością z jazdy i dążeniem do uzyskania większej precyzji podczas skrętów. Następne i kolejne zjazdy potęgowały uczucie zadowolenia. Szybkość z jaką przemieszczałem się na gigantkach była dużym zaskoczeniem dla mnie, co można było też odczuć na podstawie ilości wjazdów wyciągiem krzesełkowym. Również kondycja mięśni moich nóg w porównaniu do podobnych dni narciarskich na nartach slalomowych była o wiele lepsza. W miarę upływu dnia trasa i ilość narciarzy na stoku zmusiły mnie do prób pokonywania trasy krótszym skrętem i czasami śmigiem - to jednak nie jest "naturalne" środowisko dla tych nart, niemniej jest to w pełni wykonalne. Na krótkie i słabo przygotowane trasy wybrałbym jednak narty slalomowe. Reasumując mój subiektywny test nart Rossignol Radical 9X TI Oversize - polecam wszystkim użytkownikom nart slalomowych, aby do swoich "stajni narciarskich" dodali narty gigantowe - przyjemność z jazdy, szybkość, precyzja, szczególnie, jak myślę na alpejskie stoki jest rzeczą, której powinniście doświadczyć. Zdecydowałem się na narty z sezonu poprzedniego, ponieważ w opinii dobrych jeźdźców, zmiana taliowania na szersze w obecnym sezonie nie wyszła nartom gigantowym na dobre. [YOUTUBE]SzLSv9_jCLI[/YOUTUBE] [YOUTUBE]2i_VpOyvfeo[/YOUTUBE] [YOUTUBE]cZ58Z5FOPns[/YOUTUBE]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...