Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. nie wierzę że Misiek grał w planszuffki 😶
  3. najlepiej niech nie wychodzą spod pierzyny🛏️
  4. Chrumcia

    Zderzenie 5 gondoli w Kaltenbach - Hochzillertal

    Uważamy, ale stracha wczoraj mieliśmy bo wiało niesamowicie....
  5. Wczoraj
  6. Kaltenbach – Hochzillertal W niedzielę rano 10.12.18 sprawy wymknęły się spod kontroli i pięć gondoli Wimbachexpress „zderzyło się”. Na szczęście nie było żadnych ofiar. Ze względu na złe warunki pogodowe (silny wiatr) kolejka została wcześniej zamknięta i w gondolach nie znajdowali się w tym czasie pasażerowie. 10-osobowa gondola w tym roku zastąpiła czteroosobowy wyciąg krzesełkowy Krössbichl. https://www.tt.com/panorama/unfall/15107538/mehrere-gondeln-in-skigebiet-im-hochzillertal-kollidiert Chmurcia, uważajcie na siebie ....
  7. Przemekc1

    Polska warunki narciarskie 18/19

    No chyba logicznie, że zamykają wtedy kiedy są warunki do nasniezania i poprawy warunków. Dla stacji narciarskich najważniejszy okres roku zaczyna się przez świętami i nic dziwnego, że chcą się dobrze na niego przygotować I maksymalnie naśniezyć.
  8. ptk89

    Polska warunki narciarskie 18/19

    Co za typy. Jak było po 6 na plusie i padał deszcz to kręcili i degradowali stok. Teraz jak przychodzi mróz i opady to zamykają ośrodek bo wszystko rozjeżdżone do czarnej ziemi. Zaliczka za nocleg poszła w piz.....
  9. Tytus Atomicus

    Polska warunki narciarskie 18/19

    Ano. Ja dzisiaj zacząłem o 7:30 Było naprawdę fajnie.
  10. przemo_narciarz

    Polska warunki narciarskie 18/19

    Fabryka śniegu jak parówka, no comment. Miejmy nadzieję że smr za tydzień odpali.
  11. Tak bo mają trzy armatki 😀 (chyba mówisz o Białym Krzyżu ? ) Znasz jakaś trasę w SMR która w całości jest na wysokości trasy na BK (nie sądzę żeby opłacało się im uruchomić ośrodek z otwartą trasą nr2 ) . Przejeżdżałem wczoraj przez Salmopol i na białym padał śnieg a na solisku deszcz ...
  12. johnny_narciarz

    Polska warunki narciarskie 18/19

    No i bardzo dobrze, bo już słabo to wyglądało, a teraz będą mieli warunki aby się właściwie przygotować do następnego weekendu.
  13. Kwalifikacje (od 57:43 przejazd Maryny) Finały (niestety nie całe, dopiero gdzieś od połowy 1/8)
  14. AndKur

    Polska warunki narciarskie 18/19

    BSA zamyka się do soboty. Twierdzą, że chcą na max wykorzystać warunki do naśnieżania.
  15. mamad

    Szczyt COP24 to farsa

    Chciałeś przykład. Dyskutować można. Można mieć tez inne zdanie i każdy ma prawo. Tylko wracać się do przedszkola to be. Janek już się potrafił zbliżyć do noworodka mieszając dzieci w dyskusję na forum. Pogadać można ale wyzywać się to chyba dzieci w piaskownicy bo piasek jest bardziej suchy czy mokry. Nie baw się w obecnych czyli albo ktoś jest z nami albo przeciw. Jesteśmy znajomymi z forum (tak lubię Cię) i szanuję że masz swoje zdanie. Każdy ma prawo je mieć (wiem że obecnie władza inaczej uważa) i je np tu napisać. Więc szanuj innych nawet jak mają inne zdanie. Jaśka pamiętasz?? Też miał swoje zdanie i kochał narty. Teraz te forum jest ubogie bez niego. Zawsze swoje powiedział i rzadko się z nim zgadzalem ale właśnie po to jest forum. Trole z kamer go zniszczyły i odpuścił a pewnie na Chopoku już był kilka razy. Czym by było społeczeństwo centralnie sterowane mamy w Korei. Tam nawet za zbyt mały płacz nad trumną "Boga" była kara śmierci. Tam na igrzyskach mieli najwięcej medali. Tam nawet wylądowali na słońcu oczywiście nocą bo w dzień było zbyt gorąco i plazme na Ziemię przywieźli. Mietku ja nie napiszę lecz się bo masz prawo do swojego zdania. Tylko jak w dyskusji użyjesz języka przedszkola to sory. Janek jak już pisałem spadł na dno mieszając dzieci i jeszcze raz zacznie mieszać w to dzieci to emerytury mu braknie by zapłacić za swoje słowa. Tego poprostu nie trawie. Ma chop x lat a jak dziecko się zachowuję.
  16. kazama

    Rohace spalena dolina

    Trochę zdjęć z dzisiejszych Rohacy. Warun trudny, ale ciągły opad białego sprawiał, że im później, tym jeździło się przyjemniej. Ludzi na początku mało, po 12 00 prawie pusto. W zasadzie więcej skiturowców podchodziło niż narciarzy zjeżdżało. Karnet w promocji 10E/4h
  17. Jusik2002

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Na kondycję kolegi raczej nie ma recepty. Mi tam orczyka nie przeszkadza ale jak powstanie ławka od piekielka to bedzie bajka
  18. pasazer85

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Orczyk jaki jest, każdy widzi ... Nie rozumiem z czym tam można mieć problem ? Rozumiem, że chodzi o wyciąg z dolin na szczyt ?
  19. W planszówki tez trzeba sobie czasem pograć. Narty to ma być przyjemność nie katorga. Będzie lepiej, głowa do góry.
  20. damiandg91

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Mam pytanie czy są może jakieś plany przebudowy orczyka tego co idzie z fisowskiej trasy na samą górę Skrzycznego? Tam jak wjedzie się kilka razy to ma się już dość.
  21. Teraz macie już z górki. Każdy następny dzień będzie tylko lepszy. Jeśli chodzi o Penken to ja zawsze tam trafiłem na mgły, opady i wiatry. Witajcie w klubie...
  22. No to czas na relację z wyjazdu do Mayrhofen! Pisałam wczoraj, ale zapomniałam dodać. 8.12.2018 Dzisiaj o godzinie ok. 5.40 wyjechaliśmy spod Krakowa do Mayrhofen. Droga tradycyjnie: Gliwice, Ostrava, Brno, Mikulov, Wiedeń, St Polten, Salzburg, Rosenheim, Kufstein i niedługo zjazd na Zillertal. Jest to mój pierwszy wyjazd w to miejsce. Moja druga połowa już była tutaj kilkanaście lat temu, a mi się marzyło. W tamtym roku już chcieliśmy tu przyjechać, ale zdecydowaliśmy się na inne kierunki. W sierpniu udało mi się zarezerwować w odpowiadającej nam cenie bardzo przyjemny apartament (Domizill Zillertal) i nie pozostało nam nic innego jak czekać na wyjazd. Podczas drogi dzisiaj padał nam deszcz a później świeciło słońce. W prognozie był śnieg na miejscu, więc się obawiałam… Dojechaliśmy bez żadnych problemów o godzinie ok. 14:15. Jechaliśmy zgodnie z przepisami jak nigdy wcześniej…. Na miejscu słoneczko, +7 stopni, zielono, na górze tylko widać białe szczyty. Gondolki chodziły więc uśmiechy na twarzach się pojawiły. Dojechaliśmy do naszego apartamentu, wszystko było jak na zdjęciach, a nawet byliśmy jeszcze miło zaskoczeni bo apartament jest większy niż wydawał się nam na zdjęciach. Mamy kuchnię z lodówką, zamrażarką, zmywarką, mikrofalówką, tosterem, expresem do kawy, czajnikiem elektrycznym, piekarnikiem, garnkami, patelniami i wszystkim co potrzeba, jedynie kubków mi brakuje, są tylko filiżanki… no ale kubek sobie kupię, przy okazji suwenir sobie przywiozę W łazience prysznic z głębokim brodzikiem, z którego mogę sobie zrobić „wannę” jako że mam 154 cm wzrostu i bez problemu się tam mieszczę…., deszczownica, suszarka do włosów, ręczniki, kapcie, lusterko do makijażu, no po prostu rewelacja W salonie mamy podwójne łózko, kanapę małą, telewizor, stół z krzesłami, szafę, komodę no i oczywiście wifi. Jest rewelacyjnie. Narciarnia, suszarnia, pralnia…. Naprzeciwko domu przystanek Skubisa. Do wyciągu Penken niedaleko na piechotę, ale z nartami ni będzie nam się pewnie chciało iść Byliśmy dzisiaj przejść się po Mayrhofen. W mieście pusto, duża część sklepów pozamykana była, w jednym widziałam, że w soboty do 12:00 tylko, a niektóre od 10 grudnia otwarte…Ludzi mało na ulicach, dziwnie Nie wiemy gdzie pojedziemy jutro na narty, czy Mayrhofen czy Zillertal Arena czy może Hintertux, wszystko zależy od pogody… Sprawdzałam cały tydzień przed wyjazdem i zapowiadali śnieg, a dzisiaj patrzyłam i niby słońce ma być. Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać do jutra. 9.12.2018 Dzisiejszy dzień był ciężki...ale od początku. Wstaliśmy po , było jeszcze ciemno. Gotowi byliśmy dość szybko, przystanek skibusa tuż na przeciwko nas, ale skibus dopiero za jakieś 30 minut, więc narty na ramię i do gondoli w Mayrhofen Penkenbahn. Pogoda wyglądała nie najgorzej. Chmury od strony Penken, po drugiej stronie trochę jasne niebo, góry w chmurach.... Doszliśmy do gondoli zanim ta jeszcze ruszyła. Poczekaliśmy chwilę i na górę. Kolejka ta jest tylko na 2 słupach, jedzie dość wysoko, ale widok na miasteczko jest piękny Im wyżej tym więcej śniegu było widać. Po dojechaniu na górę wsiedliśmy w Kombibahn - gondolka z kanapami na przemian i zjechaliśmy niebieską trasą na początek do 4erLarchwald-Express i później czerwoną trasą drugi raz na ten wyciąg. Jeszcze coś było widać, chociaż czasem teren uciekał spod nart. Warunki super, stoki przygotowane, twarde. Temperatura koło -1 do +1 stopni była. Po zjechaniu czerwoną trasą pojechaliśmy 8er Tappenalm i stamtąd do kolejki 150er Tux.Widoczność była coraz gorsza i padał śnieg, nie wiedziałam gdzie jadę 😜 Misiek jednak trochę ogarniał i w sumie to on wybierał trasy. Jak jechaliśmy na Rastkogel zaczęło coraz mocniej wiać... Stwierdziłam, ze bezpieczniej będzie wracać w stronę domu, gdzieś niżej żeby się nie okazało, ze zamkną jakieś wyciągi....I miałam rację....Jechaliśmy jednym wyciągiem na 2500 m i już chodził z najwolniejszą prędkością, wiało tak, że zamknięte bubliny musieliśmy trzymać bo podwiewało do góry...Jechaliśmy strasznie długo i w strachu bo nie wyglądało na żeby miało być lepiej...Nie chciałam robić też przerwy w tamtych okolicach bo wolałam dojechać bliżej Mayrhofen....Zjeżdżając z 2500 była masakra....wiało tak i sypało że wiatr nas zatrzymywał i na płaskim aż cofał, bałam się strasznie, nic nie było widać pod nartami...ledwo dojechaliśmy niżej i okazało się, że kanapa, którą mieliśmy wyjechać wyżej żeby móc zjechać trasą dzięki której dojedziemy na Penken nie chodzi....Gościu podwiózł nas kawałek wyżej skuterem żebyśmy mogli na nartach już sami niżej zjechać. Walka o życie... ale tam wiało już mniej... Jedynym wyjściem dla nas było dojechanie do gondoli 4er Rastokgel która stację dolną ma w miejscowości Tux i stamtąd skibusem do Mayrhofen - tak nam powiedziała obsługa wyciągu i pan ze skutera. Była wczesna godzina....koło 11, 12? Nie było wyjścia, woleliśmy wrócić. Zrobilismy tylko 15 km na nartach, no ale w takich warunkach ciężko było więcej pojeździć....Nie dość, że widoczność słaba, to jeszcze ten wiatr, brak znajomości tras, terenu... Zjechaliśmy gondolą na dół, zeszliśmy na przystanek skibusa, który dosłownie po 3 minutach przyjechał. W miejscowości Tux biało, temperatura na plusie, ale biało Zastanawialiśmy się czy nie wysiąść przy gondoli naszej w Mayrhofen i nie spróbować wyjechać jeszcze raz i tam zjechać kilka razy, bo wydawało się, że wiatr się uspokoił. Ale ostatecznie wysiedliśmy na dworcu, co było błędem...nie wiedzieliśmy gdzie on się dokładnie zatrzymuje dalej, okazało się, że jechał tam gdzie my chcieliśmy, no trudno. Poczekaliśmy 20 minut na skibussa, który przywiózł nas na nasz przystanek na przeciwko domu (tym razem sprawdziliśmy już na rozkładzie czym mamy dokładnie jechać). Dojechaliśmy do domu i zrobiliśmy sobie obiadek. Była godzina 13? Strasznie wcześnie....Później przeczytałam w necie, że 5 gondolek zderzyło się na Hochzillertal...MASAKRA.... Całe popołudnie spędziliśmy w domu grając w planszówki i odpoczywając. Mamy nadzieję, że jutro pogoda będzie łaskawsza i że przynajmniej nie będzie tak wiało. Zdjęcia przy okazji, podejrzewam, że po przyjeździe do domu powybieram te najlepsze
  1. Załaduj więcej aktywności


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×