Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 17.12.2018 in all areas

  1. 34 points
  2. 32 points
    Czas na małe podsumowanie. Piękna pogoda, i to ona niewątpliwie przekonała wahających się… parkingi pełne, ale tak jak to już było wcześniej opisywane, do bramek bez kolejek przez cały dzień. Trasy w SMR bardzo dobrze przygotowane, z upływem dnia, coraz więcej łat lodowych i odsypów. Przeskok do COS, w końcu bez pośrednictwa skibusu. Na Ondraszku pierwsze minerały, ale do ominięcia, zamknięty FIS bardzo fajny, a jedyną niedogodnością to działające armatki. Powrót na parking pod gondolą zamkniętą 3-ką, przejezdna, ale należy ją traktować tylko jako ostateczność. Dzisiaj niestety GOPR miał znowu sporo pracy, kilka razy widziałem ich w akcji... Bardzo udany dzień na nartach.
  3. 31 points
    Hej, Bylem dziś, zapowiadało się niezłe. Mało ludzi - nawet bylem jednym z pierwszych na miejscu. Na dole o 8:00 klimat pięknie zimowy, pusty parking naprawdę obiecująco. Wyjechałem na Miziową (Pilsko standardowo niemal ruszyło pół godziny później) gdzie zaczął padać deszcz i śnieg z deszczem i ta cały dzień... Ilość śniegu wszędzie (od Pilska do Szczawin) ok, jednak drobny deszcz dawał się bardzo we znaki. o 12:00 poddałem się i postanowiłem wracać. Czułem ze jestem przemoczony miejscami do bielizny wiec postanowiłem zjechać 5 do parkingu. To co najważniejsze czyli warunki. Śniegu sporo od Pilska do Szczawin nie widziałem kamieni ( przetarcie na Miziowej kolo stacji górnej ale to ratrak zrobił) Talerzyk koło GOPR-owki nie chodzi i trasy nie są przygotowane. 6 i 4 zamknięte oficjalnie ale ratrakiem przejechane od polany poniżej GOPR-owki aż do Szczawin. Zjechałem 5 do parkingu po po 4 godzinach bylem przemoczony i na krzesełku bym zmarzł. Nie polecam jednak tej opcji trzeba bardzo kombinować miedzy kamieniami a ostatnia ściankę z buta. No chyba ze nie zależy wam na nartach to wtedy trasa przejezdna Widoczność od Pilska do Miziowej słaba/bardzo słaba (mgła) + deszcz/mokry śnieg na goglach. Od Miziowej ok ale deszcz/mokry śnieg ciągle ten sam. Snieg ciężki, zbity, hamujący. Przydało by się ciut mniej stopni. Ludzi mało. No i zdjęcia: Parking przed 8:00 Bramki przeniesione za róg Uwaga na karnety z Grupona: Z czarnej 7 ratrak zbierał śnieg i "magazynował" chyba na miejsca pod orczykami Czarna 7 - raczej słabo ze sniegiem Zamknięta 6 i 4 Po talerzykach pozostała tylko pusta lina: 5 widok z Miziowej I tak cały dzień..:
  4. 27 points
    Drodzy Forumowicze, przed nami święta, w tym roku moje życzenia dla Was w troszkę innej formie
  5. 22 points
    Kilka fotek z dzisiejszego przedpołudnia. Warunki super, jedynie w jednym miejscu na Ondraszku trochę minerałów
  6. 20 points
    To może i ja coś napiszę, bo byłem i jeździłem. Dzisiaj rządziły Juliany (pusty parking przy nieczynnej trasie - to był strzał w 10). Fajnie też na Julianach poza trasami. Zamontowali na miejscu nową taśmę dla dzieci i postawili kolejny bar przy parkingu (obok wypożyczalni). Rano na Julianach warunki wspaniałe, w nocy spadło około 5 cm naturalnego śniegu i przez 2 godziny jazda była wspaniała. Od godziny 10:30 tłum gęstniał, ze stoku uciekałem około 11:30 jak już zaczęły się tłumy do kanap (ale ta kolejka którą widzimy na zdjęciu to maksymalnie 10 minut stania). Jak bardzo potrzebna jest trasa i kanapa na górze, było dziś widać doskonale, brak czynnej B5 i mamy zarówno tłok na trasach jak i tłok przy kanapach na Solisku. Do tego dochodzi masa osób walczących o życie. Mamy bardzo dużą ilość osób słabo jeżdżących, trasy raczej słabo wyratrakowane - po części z braku mrozu w nocy (szczególnie dotyczyło to 4, choć mróz rano był, przynajmniej wg. tablicy na Solisku) i po godzinie mamy trasę mocno zdegradowaną, dziś sporo osób chciało objechać jej dolny fragment nieczynną "7". I jeszcze jedna ciekawostka, droga przez przełęcz od strony Wisły czarna, po stronie Sczyrku biała (nieodśnieżona). Dziś gęsta mgła i opad marznącego deszczu. Juliany przywitały mnie mgłą ale dalszy zjazd do Szczyrku uznałem za bezcelowy i zaparkowałem tam auto. Rano 10 wyglądała tak (dobre warunki do 10:30, później odsypy, muldy i lód - pochodna braku czynnej kanapy na Zbójnicką Kopę oraz opadu świeżego śniegu w nocy). Rano przymrozek. Panowie poprawiają płotek. Im wyżej tym gorzej z widocznością. 4 i nieczynna 7 po lewej (jaka nieczynna patrząc po ilości ludzi po prawej). Słynna kolejka (stałem 8 minut z zegarkiem w ręku ale niektórzy na pewno i 30 minut). Rudy Kot czynny. Zjazd na parking, po nieczynnym fragmencie trasy nr. 10, pytanie czemu on jest nieczynny ? Śniegu mają pod dostatkiem. Nowa taśma dla dzieci.
  7. 20 points
    Aaaa tak jak się tego spodziewałam 🤣🤣🤣 Mieszkałam całe zycie na Mazurach, jeździłam na małych górkach, pozniej w Szczyrku, uczył mnie tata, z instruktorem nigdy nie jeździłam, na zadnym treningu na tyczkach nigdy nie bylam, moje pierwsze zawody byly w 5 klasie podstawowki w Gołdapi na małym stoku, później w 3 liceum zaczelam jeździc na family cup ale tylko na mazurach i podlasiu, raz w szczyrku, takze swoje miejsce w szeregu znam Dopiero od 2 sezonow jeszcze na Family Cup po Polsce. Jazda po tyczkach sprawia mi wieeeele frajdy, pomimo ze odstaje od innych na południu Polski, na Mazurach jedną z lepszych - tak mówią na lokalnych stokach... . teraz przebywam pod Krakowem więc mam bliżej w góry i planuję to trochę wykorzystać, zobaczymy czy się uda. Po dziejszym starcie nie spodziewałam się niczego innego jak ostatniego miejsca, no chyba ze jakis totalny amator by przyjechał, bo MPA PZN to amatorskie są tylko z nazwy było nas 7 i byłam siódma z ogromną stratą. Ale... 1. Był to mój pierwszy start w ogóle w Kluszkowcach, wcześniej byłam tam raz w tamtym roku na kilka godzin rekreacyjnie pojeździć 2. Pierwszy start w tych zawodach 3. Gdzie mi do tych dziewczyn, które od małego czy większego jeżdzą w klubach, jeżdzą na treningi i mozna ich nazwiska znaleźć na stronie FISu Mimo tego, że lał deszcz, trasa była super przygotowana, narty miałam przygotowane, jechały i trzymały super (mam fajny serwis w Mogilanach), jedyne czego mi brakuje to pewności siebie na stromych odcinkach (juz nie mowie tylko o Kluszkowcach), techniki, przygotowania i doświadczenia. Przyjechałam na miejsce, wszyscy w gumach (ja również), pełen profesjonalizm, zastanawiałam się co ja tam robię - ale odpowiedziałam sobie, że przecież chcę, co mi szkodzi. Z uśmiechem na ustach zjechałam swoje, dziewczyny dowaliły mi totalnie - w 1 przejeździe miałam 9 sekund straty, w drugim jeszcze gorzej, ale nie przeszkadza mi to w niczym. Kolejne doświadczenie, kolejne 2 razy przejechane bramki, jak mi podpasują terminy i miejsca to wystartuję w kolejnych. Ktoś na ostatnim miejscu też musi być - może następnym razem będę przedostatnia, może nie - ważne że sprawia mi to przyjemność
  8. 20 points
    No dobra, na szybko reportaż ze wczoraj. Jeździłem 8-15 (z krótką przerwą na śniadanie przed 10), niestety w gruncie rzeczy non stop trzeba było katować 5kę (choć to i tak kupa zabawy). Jeździło się świetnie, ludzi mało, w szczycie "kolejka" do orczyka na Szczawinach była na... 45 sekund? Do końca dnia jakiejś znacznej degradacji stoku (muldy/odsypy) nie stwierdzono, poza faktem, że na odcinku Miziowa-Szczawiny powyłaziło trochę kamulców. Na tyle dużo, że będę musiał chyba w jednym miejscu ślizg zregenerować. Wniosek? Śniegu mogłoby być o jakieś 15 cm więcej. Czy da się zjechać ze Szczawin na dół już nie sprawdzałem; jako, że na Solisku była awaria wyciągu, to też się tam nie zapuszczałem. Odcinek Pilsko-Miziowa trzymał się IMHO bardzo dobrze przez cały dzień, faktycznie miejscami powyłaziło trochę zielonego, ale za to nie było kamieni. Na koniec dnia klasyka, czyli kac moralny - ta góra ma gigantyczny potencjał na topowy ośrodek w kraju, z którym z różnych względów jednak nikt nic nie robi. Parę fotek widoczkowo-poglądowych poniżej, kolejność chronologiczna. Jak widać wraz z upływem dnia pogoda dopieszczała coraz mocniej. 1. Hala Miziowa, sam początek dnia. 2. Górny odcinek 5ki, ratraka nie stwierdzono. 3. Hala Miziowa chwilę przed południem, Diablak w końcu wyjrzał zza chmur. 4. Kopiec, rzutów parę. 5. Końcówka dnia, morze chmur spod górnej stacji orczyka na Pilsko.
  9. 19 points
    Dzisiejsza relacja z deszczowego i mglistego Szczyrku. Pogoda skutecznie zniechęciła ludzi do jazdy na nartach, do 13:00 bardzo mało osób jeździło, choć parkingi pełne. Śnieg mokry i ciężki, taki przypominający wiosenne nartowanie. Moja żona, która jeździła dziś ze mną pierwszy dzień w tym sezonie w Szczyrku, stwierdziła, że w Białce przy takiej pogodzie (byliśmy tam 2 tygodnie temu), trasy potrafią przygotować jednak zdecydowanie lepiej, mi osobiście to nie przeszkadzało. Najlepiej przygotowane trasy to te ze Zbójnickiej Kopy (twardo i równo przez cały dzień). Najsłabiej łącznik pomiędzy 8 a 10 (mnóstwo przetrać - zdecydowanie do poprawki). Ludzi bardzo mało przez cały dzień ale parkingi pełne. Zjazd do Soliska i nieczynna kanapa na Juliany (ruszyła później). Golgocie jeszcze "trochę" brakuje. Co oni zrobili z Wierchu Pośredniego - nóż się w kieszeni otwiera. Bar Maja. Bez orczyków jakoś tak dziwnie. Drobne przecierki. Wjazd na Zbójnicką Kopę około 12:30 - też płynnie. Śnieg na trasach ciężki, od 10:00 mocno zmęczony, ale same trasy naśnieżone dużo lepiej niż w zeszłym roku dokładnie o tej samej porze (zwłaszcza 3 zasługuje na duży plus). Zdarzają się na 4 drobne przecierki - ale w normie wg. mnie oczywiście.
  10. 19 points
    Jak już wcześniej pisałem, miał być SMR. Niestety dziś mieli podobny problem z dolnymi wyciągami, jak wczoraj z tym na Zbójnicką Kopę. Nie wiadomo było kiedy ruszą, więc uciekłem na zawsze niezawodną BSA. Co ciekawe, ludzi tam było umiarkowanie, przynajmniej jeszcze w okolicach godz. 10. Warunki na stoku dobre i bardzo dobre. Dużo świeżego, mięciutkiego śniegu, który jednak szybko był zgarniany. Pod nim znajdował się zlodzony sztruks. Widoczność umiarkowana za sprawą mgły i słabego kontrastu. Gdzieś w okolicach godz. 12 opad śniegu mocno się nasilił i robił się taki "mokry". Prawie się zbierałem, bo ludzi już mnóstwo i do tego jeszcze co chwilę stawał wyciąg. Uznałem, że na dziś wystarczy. Uwaga! Drogi w Szczyrku tez białe z minimalna przyczepnością.
  11. 19 points
    Harenda - bez słońca, ale też bez opadów. Warunki bardzo dobre, umiarkowanie miękko, bez jakichkolwiek przetarć czy minerałów. Do 11-ej jeździło nas na krześle kilka osób, później pewnie obłożenie kolei wzrosło do 30-tu. Harenda, nie liczą tras przy orczykach, które nadają się bardziej do nauki i zabawy, to 800-900 metrów całkiem przyzwoitego i wymagającego stoku.
  12. 19 points
    Wisła Stożek Biorąc pod uwagę nie najlepsze prognozy na weekend postanowiłem wybrać się dzisiaj na Stożek, gdzie miałem nadzieję na małą frekwencję oraz rozstawione tyczki do giganta. Jednak jak się okazało frekwencja była tak mała, że nie było ich dla kogo rozstawiać. Na parkingu zjawiam się o 9 30, za wjazd pobierana tradycyjna opłata w wysokości 7zł. Pan informuję mnie że jestem dzisiaj pierwszym klientem oraz dzieli się spostrzeżeniami na temat nie najlepszej kondycji ośrodka (ponoć jest dość mocno zadłużony i wisi na nim komornik). Na miejscu oprócz obsługi rzeczywiście nikogo nie ma, po chwili pojawia się jeszcze dwóch narciarzy i to w zasadzie tyle ludzi przez większość czasu. Dwuosobowe krzesło marki Doppelmayr wydaje się wjeżdżać na górę jeszcze wolniej niż zwykle, co sprzyja kontemplacji oraz robieniu podsumowań mijającego powoli roku. Z zadumy budzi prószący prosto w twarz ostry śnieg, akurat na czas żeby nie przespać górnej stacji kolejki. Warunki na trasie: twardo i niestety niezbyt równo, dużo zmrożonych, lodowych grudek. Przetarć brak. Najprzyjemniej jeździ się po ściance gdzie trasa jest najlepiej przygotowana. Po kilkunastu zjazdach czerwoną trasą wzdłuż wyciągu postanawiam wykorzystać pełny potencjał ośrodka i wybieram niebieską trasę omijającą najbardziej stromy fragment. Jest to przecinka w lesie przy której Ondraszek w COSie wydaję się szeroki jak lotnisko. Po krótkiej regeneracji w barze, gdzie zabrakło nawet kiełbasy wracam na stok. Frekwencja wzrasta dramatycznie bowiem na trasie pojawia się 3 ludzi z ośrodka majstrujących coś przy armatkach, oraz dwóch kolejnych narciarzy. Zaliczam jeszcze 5 zjazdów i się zwijam, kończąc ten w sumie narciarsko udany poranek. Podsumowując polecam jeżeli ktoś chce odpocząć od tłumów i nie przeszkadzają mu lekko odstające już od dzisiejszych standardy.
  13. 19 points
    Dzisiejszy sen na jaw... Jaworzynie. Świetne warunki, rano w Krynicy -13 potem cieplej, na szczycie inwersja -4. Trasa przygotowana super, twardo, równo. Ludzi trochę więcej niż w poniedziałek ale i tak luzy na trasie. Kolejka do gondoli po godzinie 12 na max 2 minuty. Mimo mrozu tras narciarskich nie śnieżą, w zbiornikach mało wody. Szkoda, mogłoby ruszyć więcej tras. Na święta przewiduje armagedon przy gondoli i na trasie głównej. Trzeba będzie się zawijać w inne miejsca. Poniżej "stan zaludnienia" godzina 13:30
  14. 19 points
    Trochę dzisiaj pokręciliśmy się z Rafałem po Szczyrkowskim. Trasy 3b z Kopy do Hali i 4 z Hali do Soliska przygotowane bardzo dobrze, 3 z Hali do gondoli oficjalnie zamknięta z powodu dośnieżania, ale awaryjnie do zjechania pod parking. 7 dalej zamknięta, śnieżenia brak, wody w zbiorniku także mało. Dzisiaj cały czas było pochmurno z dobrą widocznością z wyjątkiem górnej szczytowej części trasy 3b z Kopy, gdzie stale zalegała niska chmura. Z nowości to otwarli "nowe akwarium". Ciepło w nim i przyjemnie, ale kiełbasy brak, jedynie fasolka po bretońsku i jakieś tam panini. Ceny raczej wyrywają z butów. Narciarzy umiarkowanie, wjazd do bramek zawsze bezpośrednio. 49 km góra-dół przejechane, 4000m przewyższenia zrobione. Czułem się nieco zgubiony sam w gondolce 4 pierwszy zjazd nowe akwarium dośnieżana trójka
  15. 19 points
  16. 18 points
    Relacja z dnia dzisiejszego. Wystartowała kanapa B5 (mimo że jazda we mgle, kanapa cieszyła się dużą popularnością - jak widać na poniższych zdjęciach), co skutecznie odciążyło rejon Soliska (jeździłem do 11:30). Sama "4", dół przygotowane fatalnie ale dziś brak mrozu, więc po ratrakowaniu mogło nie związać. "7" odgrodzona od "4" i przejechana gąsienicami ratraka, zdarty cały naturalny śnieg, tak jakby przygotowywali ją do intensywnego naśnieżania. Świetne warunki na Julianach, tak na trasie jak i poza trasami (dopadało kolejne 5 cm naturalnego śniegu), przednia zabawa. Golgota przejezdna choć oczywiście zamknięta. Jak zjeżdżałem "10", o 8:25 przed otwarciem tras to była wyrwa w śniegu, jak jechałem kolejny raz po 15 minutach, stał tam już pracownik ski patrolu i zabezpieczał dziurę (stawiał płotek). Przywitał nas bałwanek na Julianach. Na 10 nawet były ślady sztruksu (wyżej na 8 leżał świeży śnieg). 7 zaorana ratrakiem (zlikwidowali objazd do dołu 4). I kolejne zdjęcie 7. 7 jest wyraźnie odgrodzona od 4 taśmami, w mojej ocenie przygotowują ją do naśnieżania. Kolejka do wyciągu na Zbójnicką Kopę.
  17. 18 points
    Dzisiaj Mosorny Groń. Lubię to miejsce, bo trasa w górnej części i dolnej fajna. Minusem jest płaska środkowa cześć i dość długo wyjeżdżające krzesło. W dzisiejszych deszczowych i mglistych warunkach czas wyjazdu i brak osłon niestety dawały trochę w kość. Na plus na pewno bardzo umiarkowana frekwencja. Pod tym względem ta stacja chyba najlepsze czasy ma za sobą. Zdjęcie parkingu z taka ilością miejsca w Szczyrku do zrobienia tylko wcześnie rano, a tutaj tak przez cały dzień.
  18. 18 points
    COS - Ondraszek bez szału, ale zamknięte trasy dają radę 😀
  19. 18 points
    Wstyd powiedzieć, ale dzisiaj chyba pierwszy raz w życiu testowałem, jechałem na gigantkach (o nie! - dlaczego tak późno !?). Do tej pory tylko slalomki i allmountainy. Dzisiejsze długie chwile, kiedy na stoku byłem sam umożliwiły mi w pełni doznać tego jak można szybko i pewnie zasuwać na nartach 🙂. Co prawda na amatorskich, ale zawsze gigantkach. Narty oczywiście dłuższe o 5 cm od mojego miernego wzrostu. A warunki dzisiaj na 3b i 4 były niemal perfekcyjne i to przez kilka godzin.
  20. 18 points
  21. 18 points
    Jak ja się cieszę, że mnie nie podkusiło coś i nie zmieniłem zdania co do niedzielnego nartowania. Już teraz wiem, że był to jeden z lepszych dni w tym sezonie w PL. dawno nie byłem na Jaworzynie i ... trafiłem chyba najlepszy warun. Dla mnie to miejsce nadal jest na topie. Co ja będę gadał...pogoda bajka, twardo, równo i bez kolejek.
  22. 17 points
    Skolnity Wisła, warunki bardzo dobre jeździło kilka osób, Nowe parkingi na 200 samochodów i toalety. Dojazd na bezpłatne parkingi na załączonych obrazkach Najwygodniejsze prosto dojście na stok teraz z parkingu P2
  23. 17 points
    Stacja Narciarska Kazimierz - Riplej Po wczorajszym świetnym szusowaniu, jak pisałem u góry - nastąpiła powtórka z Kazimierza. Rano temperatura spadła do -1. Słoneczko i brak wiatru - opadów zero, pogoda rewelacyjna na narty. Na stoku jesteśmy umówieni z Markiem @1mirinda i to On, potem my jesteśmy pierwszymi narciarzami na stoku. Dzisiaj wyglądało to tak: Górkę mamy niemalże na wyłączność przez cały dzień. Narciarzy maksymalnie z dziesięciu jeździło + kilku instruktorów. Do jazdy "beton". Szybko, równo i pięknie tak jak lubię Marek i Paula: Przejrzystość powietrza niesamowita - Zakłady Azotowe w Puławach jak na dłoni w oddali... ...trochę psują widoki niestety Cywilizacja! Kilka przetarć stale łatanych przez obsługę jest pod orczykiem. Trochę wczoraj, przy temperaturach dodatnich, śniegu się wytopiło. Mimo tego, stok przygotowany jest wzorcowo: Wspólne foto z nowo poznanym kolejnym Forumowiczem Mamy nadzieję, że tak się poskłada, że @1mirinda po naszych namowach rozważy przyjazd na WZF w Szczyrku. Czas mija szybko, bo jazda jest doskonała. Foto orczykowe - za mną Paula i Marek: Panowie instruktorzy z ośrodka chcą zatrudnić Paulę na stanowisku Ski nauczycielki 😮 Podrywają ją Dwie godziny jazdy i Endomondo dzisiaj wskazuje 25 km przebytego dystansu. Maksymalna prędkość w skręcie 71 km/h. Lady Vader? Dziękujemy Marku za wspólną jazdę, towarzystwo oraz późniejszą wspólną kawkę i miłą rozmowę na koniec. Fajnie jeździsz na tych swoich zielonych Progersorach Mamy nadzieję, że jeszcze niebawem uda się poszusować wspólnie! Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula PS. Szósty dzień na deskach zaliczony Noga daje radę
  24. 17 points
  25. 17 points
    Relacja z dnia dzisiejszego. Pomimo braku czynnej "3" ludzi było bardzo mało i jeździło się bardzo dobrze. Stoki przygotowane dobrze, gdzie nie gdzie drobne przetarcia (oznaczone). Problemem jest brak wody w zbiorniku, dalsze śnieżenie stawiałbym więc pod znakiem zapytanie, a szkoda bo "1" brakuje naprawdę niewiele by moc ją puścić. Dziś pracowały ratraki w rejonie Czyrnej. Rano mgliście (na górze). Później trochę się przetarło. Na 1 brakuje jeszcze trochę śniegu. 4 trzyma się nieźle, gdzie nie gdzie drobne przetarcia. Nieczynna 3 - warunki dobre.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×