Nie zamierzam tu krytykować w niczym Pana Marka Kamińskiego , ale niech nie robi Bóg wie jakiego halooo z tej wyprawy.
Moi klubowi koledzy bodaj rok czy dwa lata temu spłynęli Wisłę od źródeł do ujścia.
Sam na takiej wyprawie byłem coś koło 15 lat temu.
I nikt z tego nie robił sensacji.
Klubowi koledzy wykonali zresztą lepszy numer : kilka lat temu przepłynęli cały Dunaj też od źródeł do Morza Czarnego.
Zrobili to praktycznie za własną kasę z niewielkim wsparciem sponsorów i medialnym patronatem jakiegoś niewielkiego radia z którym się łączyli raz dziennie na kilka minut i zdawali relację.
No ale cóż jak się zaliczy najpierw dwa bieguny to już ze sponsorami raczej kłopotu nie ma.
I nie co by mnie zazdrość żarła.
Mam wielki szacunek do Pana Kamińskiego.
I chętnie na Planete te programy pooglądam.