raksa Napisano 8 Marzec 2004 Zgłoszenie Share Napisano 8 Marzec 2004 i jak oceniacie ten sezonik .. coprawda jeszzce nie koniec no ale ze smutkiem trza przyznac ze dobiega konca ...... szczegolnie dla tych co maja daleko do gor !!!! mnie on sie udal i pod wzgledem nartek i melanzowym.......no to teraz na zagle sie wybieramy !! kto ze mna plynie ??? nio ??? pozdro raksa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cossie Napisano 8 Marzec 2004 Zgłoszenie Share Napisano 8 Marzec 2004 moi wy kofani panowie ja mam chorobe morska(ale za to bedzie freeride na biku) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rudy Napisano 9 Marzec 2004 Zgłoszenie Share Napisano 9 Marzec 2004 moi wy kofani panowie Mi sie nawet udal- nowe nartki buty wiazania kijki gogle pokrowce itp. Fajnie sie jezdzilo tylko cale ferie w szpitalu :(:(:( Mam nadzieje ze przyszly bedzie jeszcze lepsz (ale ten i tak byl fajny ) Pozdrawiam Rudy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ardu Napisano 9 Marzec 2004 Zgłoszenie Share Napisano 9 Marzec 2004 Więcej wiary... Wszyscy piszecie w czasie przeszłym...(udał, był), a za moim oknem śnieg posypuje, gór prawie nie widać (choć bliziuteńko), czekam na nowe narty - mam nadzieję założyć je już w sobotę..., a do maja daleeeeko! Na maj planuję ostatni wyjazd - kierunek Stubai - może ktoś ma ochotę na 3 dni na lodowcu w majowy łyk-end? Co do szpitali... w lewej nodze mam zerwane wiązadło krzyżowe, a pod prawym kolanem cystę do wycięcia. Pozdrawiam ardu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
xnoowee Napisano 9 Marzec 2004 Zgłoszenie Share Napisano 9 Marzec 2004 moi wy kofani panowie No ja akurat nie mam zbyt daleko od gór. Tak na upartego to wyjde za próg domu i moge spokojnie narty zakładać. A tak pod Szrenice w Szklarskiej to 6 km. Sezon zaliczam do udanych jak cholera. Na święta było mało śniegu w Sudetach, ale sypnęło na Sylwestra i od tamtej pory dosypuje. Niepotrzebna była ta jedna odwilż i deszcz. Za mną grudniowy lodowiec Kaunertall w Tyrolu, a przede mną marcowe Włochy - Passo del Tonale i kwietniowy Hintertux no i pewnie majowe zjazdy w Śnieżnych Kotłach. To chyba mój najlepszy sezon w życiu jak do tej pory !!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi