Winnetou Napisano 20 Listopad 2002 Zgłoszenie Share Napisano 20 Listopad 2002 PRZESŁONA Cycek kolejny raz spojrzał na wiązania. - Chyba będę miał kłopot, mruknął - rozpaczliwie domagały sie naprawy a temperatura oscylowała gdzieś w okolicach -10 stopni Celsjusza. Nie miał żalu do Leskiego, po prostu stało się i już. Choć bywał w większych tarapatach, to zimno stawało się coraz bardziej uciążliwe. Trzeba jednak przyznać, że większość ludzi i podobnych przyzwyczaiła się do zaistniałej sytuacji. Nikt się zadawał trudnych pytań - a może tak było wszystkim wygodniej? Trzeba przyznać, że sytuacja na świecie znacznie się uspokoiła po odblokowaniu tzw. alternatywnych źródeł energii. Te raptem kilkanaście, może dwadzieścia lat spowodowało, że wygasło wiele lokalnych konfliktów, a i środowisko znacząco odetchnęło. Zregenerowało się, choć coraz większą część kuli ziemskiej pokrywał lądolód. Na zamarzniętym Bałtyku znowu stanęła w połowie drogi karczma, pierońsko droga niestety. W porównaniu z ceną wypoczynku w Norwegii to jednak nie tak znowu. Zaczęło się wszystko w sumie niewinnie - aby powstrzymać ciągły wzrost temperatury atmosfery wystrzelono na początku XXI wieku ogromną przesłonę, która odbijając część promieni słonecznych, w ciągu kilku kolejnych lat pozwoliła na powstrzymanie procesu, który doprowadził m.in. do zalania połowy wysepek na Pacyfiku, Holandii i zagrażał kolejnym obszarom, niestety silnie zurbanizowanym. Sterowaniem przesłoną zajmowała się jakaś agenda ONZ, które w związku ze wspomnianym "uspokojeniem" sytuacji międzynarodowej, mocno podupadło i zajmowało się głównie kulturą w połączeniu z etnografią, wcześniej jednak zajęło się infrastrukturą na stopniowo powracających w objęcia lodowców terenach alpejskich, karpackich. Sprzyjała temu już wtedy tania energia - na stokach uwijały się elektryczne ratraki, połowa tras była oświetlona mimo, że nikomu nie chciało się jeździć po nocy. Nie wiadomo właściwie gdzie Leski znalazł to dziwne urządzenie. Przypominało zarówno GPS jak i żelazko parowe, a wszelkie próby zastosowania nie powiodły się. Pół roku urządzenie leżało gdzieś na szafie, a następnie Leski gdzieś je zgubił, pewnie po pijaku (ale to nie jest pewne). Dopiero po jakimś czasie wyszło na jaw, że to głupie coś było w stanie sterować przesłoną. Uszkodzenie było poważniejsze niż się z poczatku wydawało, w dodatku cała sprawa wydała się na wiosnę, która nie nadeszła. Ze skutej lodem półkuli północnej nie był w stanie wyruszyć żaden prom, by naprawić uszkodzoną przesłonę. Po kilku latach przepychanek zaniechano prób naprawy, przyjęto uchwałę o powszechnym zlodowaceniu - podobno to jest korzystne dla planety. Cycek kolejny raz spojrzał na wiązania. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Leski Napisano 20 Listopad 2002 Zgłoszenie Share Napisano 20 Listopad 2002 Dz.U. nr 133 poz 883 z dnia 29.08.97 ... wiesz o czym mowa czerwonoskóry? Po pierwsze wnoszę o sprostowanie w wierszu 26 - po pijaku nic nie gubię!!! Po drugie ... co ty bierzesz, że takie głupoty piszesz:) Po trzecie ... nie jesteś pierwszą osobą, która próbuje dorobić się (audytorium w tym wypadku) żerując na mojej nieWĄTPLIWEJ popularności Zasadniczo pozdrawiam:) HOWK ... a może jakiś wątek skixxx (bez komentarza) ... niekoniecznie z Cyckiem:), którego też pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Winnetou Napisano 20 Listopad 2002 Autor Zgłoszenie Share Napisano 20 Listopad 2002 Dz.U. nr 133 poz 883 z dnia 29.08.97 Musialbym jakas baze danych utrzymywac z ankietami o gubieniu po pijaku - ciesz sie, ze nie zgubiles przez gapiostwo )))) Dorobkiewicz Winnetou, hehehe Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Leski Napisano 20 Listopad 2002 Zgłoszenie Share Napisano 20 Listopad 2002 Dz.U. nr 133 poz 883 z dnia 29.08.97 ) a co z tym cycem? .::Ga-Pa::. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi