0,4 punktu od medalu. Dramat Małysza | | 2010.03.20 |
Pechowo dla Adama Małysza zakończył się konkurs indywidualny mistrzostw świata w lotach narciarskich. Polak, który po piątkowej części zawodów był drugi, zajął 4. miejsce, a do medalu zabrakło mu 0,4 punktu. Bezkonkurencyjny okazał się Szwajcar Simon Ammann.
- Marzę o medalu mistrzostw świata w lotach. Dzięki dobrej formie po pierwszych dwóch seriach jest on na wyciągnięcie ręki, będę o niego walczył - mówił przed sobotnią częścią konkursu Adam Małysz. Nasz mistrz w serii próbnej spisał się równie dobrze (drugie miejsce), ale później czegoś zabrakło.
Już w trzeciej serii nasz najlepszy skoczek w historii wypadł słabiej od konkurentów. 211 metrów pozwoliło mu zachować drugie miejsce, ale stracił znaczną część przewagi nad Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem. Mistrz świata w lotach z 2008 roku po dwóch pierwszych seriach tracił do Polaka 14 punktów. Po trzeci skoku tylko 5,1. W drugiej serii było jeszcze gorzej. Małysz od samego wyjścia z progu miał olbrzymie problemy z lotem. Wiatr mocno nim rzucał, a narty poruszały się raz w górę raz w dół. Ambitny Polak walczył długo, ale doleciał tylko do 211,5 metra. W dodatku po raz kolejny podczas zawodów w Planicy dostał znacznie gorsze noty niż pozostali zawodnicy z czołówki.
Oprócz równo skaczącego Schlierenzauera Polaka wyprzedził jeszcze Norweg Anders Jakobsen, który w sobotę skakał daleko. Najpierw 230,5 m (najdłuższy skok trzeciej serii) oraz 227,5 m. Bezkonkurencyjny we wszystkich czterech seriach był jednak Simon Ammann. Dwukrotny mistrz olimpijski z Vancouver po pierwszej był za Małyszem. W drugiej awansował na pozycję lidera, a z każdym kolejnym skokiem powiększał swoją przewagę nad rywalami. W ostatnim skoku poszybował na odległość 236,5 metra. Jest to drugi najdłuższy skok w historii skoków. Do wyrównania rekordu globu, który należy do Norwega Bjoerna Einara Romoerena, Szwajcarowi zabrakło 2,5 metra. Wcześniej daleko wylądował dopiero przebijający się do światowej czołówki Czech Anton Hajek (236m). Po jego skoku w finałowej serii jury zdecydowało o radykalnym obniżeniu belki.
Dla Małysza jest to najlepszy występ w karierze w mistrzostwach świata w lotach narciarskich. W 2008 roku w Oberstdorfie, gdzie triumfował Gregor Schlierenzauer, Polak był 9.
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|