Adam Małysz: "Skocznie w Szczyrku robią wrażenie" | | 2010.07.24 |
Zaraz po zakończeniu konkursu mistrzostw Polski w skokach narciarskich w Szczyrku odbyła się krótka (z racji na późną porę) konferencja prasowa z medalistami: złotym Adamem Małyszem, srebrnym Kamilem Stochem i brązowym Stefanem Hulą.
Adam Małysz bardzo chwalił obiekt w Szczyrku Skalitem. - Trenuję już prawie dwa lata na tej skoczni, dlatego nie jest ona dla mnie czymś nowym. Dziś za to skakałem po raz pierwszy przy sztucznym świetle. Skocznia naprawdę robi wrażenie i oby takich obiektów powstawało jak najwięcej. Tym bardziej, że teraz jest całkowicie wykończona, całe zaplecze jest prawie idealne, tylko parkingów brakuje. Pozostaje się tylko cieszyć, że mamy taki obiekt i oby długo służył młodym zawodnikom.
Nasz najlepszy skoczek stracił już rachubę, ile ma w kolekcji złotych medali mistrzostw Polski (37, w tym 17 zdobytych na igelicie), ale zapewnił, że i dla tego znajdzie się miejsce w jego galerii.
- Nie miałem przyjemności skakać tutaj na K-40, ale może kiedyś mi się to uda? Rzadko się zdarza, by zawodnicy trenowali na takich małych obiektach. Norwegowie ostatnio próbowali, w dodatku bardzo obcisłe kombinezony. Jeden z nich wywinął salto i się połamał. Ale niewątpliwie zabawa jest niezła. Choć ja sam kiedyś wróciłem z Pucharu Świata i razem z Janem Szturcem poszliśmy na K-11, by poprawić technikę - opowiadał Małysz.
Kamil Stoch wyglądał na zadowolonego ze srebrnego medalu. - Srebro mnie nie nudzi. Dziś ten medal zdobyłem po ciężkiej walce, dałem z siebie wszystko i je wywalczyłem. Przyjemnie byłoby wygrać z Adamem na jego skoczni w Wiśle-Malince, ale koncentruję się bardziej na swoich skokach. Nie chcę nastawiać się wyłącznie na rywalizację, wtedy skoki nie są takie dobre.
- Brązowy medal bardzo mnie cieszy. Jestem zadowolony ze swojego występu, skakało się bardzo fajnie. Gdyby nie deszcz to byłoby idealnie - dodał brązowy medalista Stefan Hula.
Skoczkowie zdradzili także, jak udało im się spędzić wakacje. Adam Małysz i Stefan Hula przez tydzień wypoczywali w Afryce - Małysz w Maroko, a Hula w Egipcie. Kamil Stoch pozostał w kraju. - Wakacje spędziłem w polskich górach. Mam taką dobrą kwaterę w Zębie, od ponad 20 lat już tam rezerwuję noclegi, zawsze jest dla mnie miejsce i jest miło - żartował Stoch, który już na początku sierpnia bierze ślub. Z tego powodu opuści jeden weekend Letniej Grand Prix. Młodej parze nie będzie jednak na razie dane pojechać na miesiąc miodowy, bo Kamil musi startować w zawodach.
Źródło: Alicja Kosman/PZN
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|