skionline.plsport wiadomości Wyślij link znajomemu Wydrukuj Dodaj komentarz

Bez Dziadka pewnie skończyłbym karierę

2011.03.01
Norweskie mistrzostwa trzecia wielka impreza, z której Adam Małysz wróci z medalem. Podobnie było rok temu w Vancouver, gdzie nasz skoczek zdobył 2 srebra i w 2007 roku z mistrzostwami w Japonii, gdzie wywalczył złoto. Do wszystkich tych konkursów Małysz przygotowywał się pod okiem Hannu Lepistoe.
Doświadczony zawodnik nie kryje, że bez Fina tych sukcesów by nie było.

- Jego zasługa jest olbrzymia. Nie boję się powiedzieć, że to najlepszy trener na świecie. Potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji. Dopasować trening do każdego zawodnika - mówi Małysz.

Lepistoe dwa razy wyciągał naszego najlepszego skoczka z kryzysu. Najpierw jako trener reprezentacji, później jako indywidualny opiekun Adama. Małysz nie kryje, że gdyby zwolniony wcześniej z Polskiego Związku Narciarskiego Fin w styczniu 2009 roku nie poszedł na współpracę z proszącym go o pomoc zawodnikiem, już dawno skończyłby karierę. - Myślę, że tak by się właśnie stało - potwierdza.
Ekipa Małysza nazywa Lepistoe pieszczotliwie "Dziadkiem". Fin rzeczywiście jest najstarszym szkoleniowcem pracującym w skokach, ale wcale nie widać po nim upływającego czasu.

Więcej na stronie eurosport.pl

skionline.pl

powrót

Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


poprzedni październik 2026 następny
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
najbliższe zawody
dodaj wydarzenie
Szukaj
Wiadomości: w: