Bydliński 27. w super kombinacji w Soczi | | 2012.02.14 |
 | | Maciej Bydliński |
|
Zawody w Rosji były dla mnie główną imprezą tego sezonu. To z racji tego, że w tym roku nie było zawodów rangi Igrzysk Olimpijskich czy Mistrzostw Świata, a forma była dopracowywana właśnie na te zawody. Oprócz tego, że był to pierwszy, prawdziwy test przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi Soczi 2014 to planem było zdobycie punktów Pucharu Świata.
Wykonanie zadania przed przyjazdem wydawało się trudne jak to zazwyczaj na Alpejskim Pucharze Świata bywa. Po pierwszym zapoznaniu się z trasami podczas treningów zjazdu zadanie to zwiększyło swoją trudność o 200%. Trasa zjazdu należąca do jednych z najcięższych i najbardziej wyczerpujących! Pomyślcie sobie o pełnych 36 skrętach wykonanych na totalnym lodowisku w dodatku rozbitym jak grządka, a to na 3500m długości, z czego 150m w powietrzu oraz na 1100m przewyższenia między startem, a metą. Porównując legendarne trasy w Kitzbuhel czy Wengen, odpowiednio są tam 22 i 32 podobne zakręty… Po 3 dniach treningu moje mięśnie u nóg były zbite, a piszczele opuchnięte i obolałe.
Dzień zawodów zjazdu odpuszczam na rzecz regeneracji i treningu kondycyjnego przed niedzielną Super Kombinacją.
Same zawody to 45 numer startowy i walka skupiająca się na walce zawodnik-trasa, a dopiero później konkurencja. Na mecie po pierwszej części zawodów 38. miejsce i 6 s. straty do lidera - szwajcara Feuz’a. Liczba wypadków oraz napisu DNF (did not finish) przy nazwisku oznaczającego - nie ukończenia, przypominała bardziej zawody loteryjnego slalomu!
Czas na Slalom, czyli druga odsłona Super Kombinacji. Zajmujący 15 miejsce Kostelic ponownie nie ma sobie równych w ciętym skręcie na "lustrzanej" trasie slalomu i awansuje na 1 miejsce nie oddając go już do końca zawodów. Na mecie nie może chodzić z bólu w kolanie, który narodził się już na początku nieprzyjemnej dla zdrowia trasie... Wygrywając niedzielną Super Kombi, Chorwat zapewnił sobie małą kryształową kulę Pucharu Świata w tej konkurencji. Wydawałoby się, że inkasując kolejne 100 punktów zwiększył szansę na wygranie generalnej klasyfikacji PŚ, ale niestety kolano nie wytrzymało i bez 9- tego z kolei zabiegu operacyjnego niestety się nie obejdzie…
 |
| Meta w Sochi |
|
Z mojej perspektywy stojąc na starcie widziałem przebieg wydarzeń i szereg problemów u poprzedników na zlanej wodą i zamarzniętej trasie na amen. Czułem już mocno nogi po zjeździe, szczególnie pękniętą, niezrośniętą kość piszczelową prawej nogi, z którą borykam się już dosyć czasu nie dając jej odpocząć, ale myślę sobie -"No nic adrenalina przyjdzie i nic nie będzie czuć!" Zdecydowałem się na pewną, taktyczną slalomową jazdę, która doprowadzi mnie na miejsce punktowane - za wszelką cenę! Wyszło! Może nie tak idealnie, ale skutecznie! Kolejne 4 punkty PŚ, które sumując z zawodami w Wengen dały mi 40. miejsce w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata w Super Kombinacji w sezonie 2011/2012.
W tym sezonie z powodu kontuzji startowałem w 3 z 4 rozgrywanych Super Kombinacji Pucharu Świata. W Wengen zająłem 30 miejsce, w Chamonix zabrakło niewiele - 32 miejsce, w Soczi wyszła 27 pozycja. Starty PŚ w tym sezonie zakończyłem, spełniając 100% zakładanego planu. Gdyby ktoś mnie zapytał w Październiku 2011 (miesiącu, w którym nic nie mogłem robić oprócz połykania kolejnych tabletek antybiotyku i leczenia przewlekłego stanu zapalnego okostnej piszczela) czy mam szansę jeszcze coś w tym sezonie osiągnąć? Odpowiedziałbym, że w to wierzę, bo zaufałem ludziom, którzy są profesjonalistami w tym co robią i wiedzą jak to zrobić! Z tej strony dziękuję przede wszystkim moim trenerom Vlado, Branio oraz doktorowi Mioduszewskiemu. Z pomocą takich sponsorów jak Hart, Audi Inter-Welm, AMG.net czy LGBS Software, Ortopedika wynik był zdecydowanie prostszy do osiągnięcia.
Maciej Bydliński www.bydlinski.skionline.pl
| |
Tagi: #alpejski puchar świata #eurosport #narciarstwo alpejskie #audi #bydliński
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|