Co dla Kamila znaczy to, że był wyżej niż Adam? | | 2011.01.31 |
Szósta pozycja Kamila Stocha w niedzielnym konkursie w Willingen utwierdziła nie tylko kibiców, ale przede wszystkim samego zawodnika, że wygrana w Zakopanem nie była przypadkiem.
- Dla mnie ten niedzielny konkurs był naprawdę udany (...).Oddałem dwa bardzo dobre skoki, z których jestem bardzo zadowolony. Wynik mówi sam za siebie. Wygrana w Zakopanem dodała mi pewności siebie, skacze mi się teraz łatwiej, zwłaszcza gdy już po pierwszej serii jestem w czołówce. Teraz mam nadzieję utrzymać tę wysoką formę do MŚ w Oslo - mówił po zawodach Kamil Stoch.
- Sezonem nie jestem jeszcze zmęczony, czuję raczej, że dopiero rozwijam skrzydła. Bardzo się cieszę, że przed nami jeszcze kilka konkursów, w tym loty w Oberstdorfie. Będę starał się wykonywać to, co do tej pory, koncentrować się na swoich zadaniach i mam nadzieję na dobre konkursy w naszym wykonaniu - kontynuuje 23-letni zawodnik.
- Nie jest dla mnie ważne, że byłem dziś lepszy od Adama. To sport indywidualny i każdy walczy o swoją pozycję, każdy stara się skakać jak najlepiej i wypracować dobry wynik. To, że byłem przed Adamem nie oznacza, że jestem od niego lepszy. Dzisiaj wygrał Severin Freund, ostatnio wygrałem ja a w kolejnych zawodach może zwyciężyć jeszcze kto inny. Dlatego cieszę się, że jestem sportowcem - uważa Stoch.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|