Dobry czas dla Lindsey Vonn | | 2008.02.11 |
 | | Lindsey Vonn, fot. Rossignol |
|
Lindsey Vonn, do niedawna bardziej znana pod panieńskim nazwiskiem Kildow, tej zimy znajduje się naprawdę w doskonałej formie. W sobotę (9 lutego) 23-letnia Amerykanka wygrała rozegrany we włoskim Sestriere, zaliczany do klasyfikacji PŚ zjazd. Jest to jej piąte pucharowe zwycięstwo odniesione w tym sezonie, a czwarte w tej konkurencji.
Zawodniczka z Minnesoty po niemalże bezbłędnym przejechaniu trasy "Kandahar Banchetta" ukończyła zawody z przewagą 0.62 sek. nad drugą w kolejności Kanadyjką Kelly Vanderbeek i 0.77 sek. nad Włoszką Nadią Fanchini. Na czwartym miejscu, ze sporą przewagą nad resztą stawki, uplasowała się triumfatorka Kandaharu z 2004 roku - Renate Goetschl. Zaledwie 0.08 sek. zabrakło Austriaczce do miejsca na podium. Czwartą lokatę podzieliła z zawodniczką ze Szwajcarii, Nadią Styger.
Dobre, szóste miejsce przypadło Niemce Marii Riesch, a aktualna mistrzyni świata w zjeździe, Szwedka Anja Paerson, ze stratą 1.25 do Vonn uplasowała się dopiero na dziesiątej pozycji.
Słowenka Tina Maze, która zaskoczyła wszystkich tydzień temu wygrywając zawody w St. Moritz, potwierdziła swoją rosnącą dyspozycję w zjeździe, zajmując tym razem miejsce trzynaste.
Na odległym, 23. miejscu ukończyła zawody Nicole Hosp, co kosztowało ją utratę prowadzenia w klasyfikacji generalnej na rzecz Vonn. Po sobotnim zjeździe Hosp traciła do Amerykanki trzy punkty. Na trzecim miejscu - ze stratą 147 punktów do prowadzącej - pozostaje Maria Riesch.
O czym marzy Lindsey? Obecny pucharowy sezon jest jak dotąd najlepszym w całej dotychczasowej karierze Lindsey Vonn. Seria odniesionych ostatnio zwycięstw pozwoliła jej zrównać się pod względem ilości wygranych ze słynną amerykańską alpejką, mistrzynią olimpijską, Picabo Street. Obie zawodniczki wygrywały pucharowe zawody w zjeździe aż dziewięciokrotnie.
Picabo Street, która karierę zakończyła w 2002 roku po igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City, ma na swoim koncie - oprócz dziewięciu wygranych w zjeździe (z czego sześć odniosła podczas jednego, fantastycznego dla niej sezonu 1994/1995) - dwa tytuły mistrzyni świata w tej konkurencji.
- Od kiedy pamiętam to był mój cel - pewnego dnia być tak dobra jak Picabo. Ona zawsze była dla mnie mistrzynią i zawsze pragnęłam pójść w jej ślady - mówiła Vonn po zakończonych zawodach. - Jeśli brać pod uwagę medale, to na razie daleko mi jeszcze do jej osiągnięć. Generalnie jednak jestem coraz bliżej.
- Chciałabym znaleźć swoje miejsce w historii amerykańskiego narciarstwa, odnosząc w nadchodzących sezonach jak najwięcej zwycięstw. Tamara McKinney - zdobywczyni Pucharu Świata w 1983 roku, we wczesnych latach 80. wygrywała aż osiemnastokrotnie. Na dzień dzisiejszy do jej wyniku brakuje mi sześciu wygranych.
 |
| Lindsey Vonn |
|
- Jestem naprawdę zadowolona z dzisiejszego startu. Na górze było trochę nerwów, ale potem udało mi się pojechać dokładnie tak, jak sobie założyłam - dodała Vonn, która ma za sobą nieprzyjemne doświadczenia związane z trasą w Sestriere - w marcu 2004 roku nie ukończyła tu zawodów, zaliczając upadek. A miała wtedy najlepszy międzyczas i duże szanse na zwycięstwo...
- Warunki były dziś wprost perfekcyjne i równe dla wszystkich. Pogoda - fantastyczna. Na tej trasie naprawdę można szybko pojechać, z mojego punktu widzenia to dobrze, tyle tylko, że wtedy bardzo łatwo o błąd. Tymczasem trasa nie jest trudna, więc nie można sobie pozwolić nawet na najmniejszą pomyłkę.
- Jestem bardzo podekscytowana tą wygraną; dzięki temu zwiększyłam swoją przewagę na czele tabeli. Teraz mam duże szanse na to, by kolejny dobry start za dwa tygodnie w Whistler właściwie zagwarantował mi tytuł. Byłoby wspaniale, bo puchar w zjeździe to kolejny cel, jaki stawiam sobie od dawna.
W supergigancie rozegranym w niedzielę Lindsey była dopiero szesnasta. Po upadku w grudniu ubiegłego roku na trasie supergiganta w Lake Louise Vonn nie może jakoś wrócić do formy w tej konkurencji. Obecnie w klasyfikacji PŚ sklasyfikowana jest na miejscu 11.
- Starty w supergigancie są również bardzo ważne. Byłoby dobrze wrócić tu do takiej formy, jaką miałam w ubiegłym sezonie. Ostatnio (przed zawodami w Sestriere - przyp. red.) dwukrotnie zajmowałam miejsca blisko podium, ale wiem, że mogło być lepiej. Punkty bardzo by się przydały i będę ich potrzebować w klasyfikacji generalnej. Na razie jednak staram się zbyt wiele o tym nie myśleć, bo do końca sezonu zostało jeszcze sporo startów. Jeśli chce się zdobyć Puchar Świata, po prostu nie można sobie pozwolić na zachowawczą jazdę. Nicole Hosp to świetna zawodniczka i na pewno nie odpuści do samego końca, do ostatnich zawodów. - Puchar Świata to z całą pewnością najważniejsze trofeum w naszej dyscyplinie. Byłoby wspaniale móc pewnego dnia wziąć go do ręki.
Patrick Lang Opracowanie: Joanna Wrona
| Wyniki |
| Poz. | Zawodnik | Kraj |
Wynik |
| 1. |
Lindsey Vonn | USA | 1:38.86 |
| 2. |
Kelly Vanderbeek | Kanada | 1:39.48 |
| 3. |
Nadia Fanchini | Włochy | 1:39.63 |
| 4. |
Renate Goetschl | Austria | 1:39.71 |
| 4. |
Nadia Styger | Szwajcaria | 1:39.71 |
| 6. |
Maria Hoefl-Riesch | Niemcy | 1:39.82 |
|
| Zobacz pełne wyniki |
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|