Fair play Małysza: Dobre uczynki wracają | | 2011.03.24 |
Adam Małysz w środę odebrał nagrodę Fair Play za sportową postawę w czasie grudniowego konkursu w Engelbergu. Kiedy Thomas Morgenstern zmagał się z awarią zamka w swoim kombinezonie, Małysz poprosił sędziów o zmianę kolejności startu i oddał skok przed Austriakiem.
- To jedna z moich najważniejszych nagród - mówi Małysz w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Czym dla pana jest ta nagroda?
- Jedną z najważniejszych, potwierdzeniem, że takie wartości jak uczciwość i czysta gra są doceniane. To kwestia wychowania, zasad, które wpajają dziecku rodzice. Mnie zawsze uczono, że trzeba być dobrym dla innych, bo dobre uczynki w takiej czy innej formie kiedyś wrócą do ciebie. Takich sytuacji jak ta w Engelbergu jest wiele, tylko nie zawsze zyskują rozgłos, bo o nich nie mówimy. Myślę, że Thomas Morgenstern zrobiłby to samo, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji.
Nie pojawiają się wątpliwości, że decyzję o zakończeniu kariery podjął pan zbyt wcześnie?
- Na razie żyję w szalonym tempie. Przecież w niedzielę skakałem w Planicy, stałem tam na podium, a już w sobotę będę się żegnał z kibicami i kolegami w Zakopanem. Myślę, że dopiero jak się ten cyrk skończy, przyjdzie czas na refleksję. A decyzja była przemyślana, więc wątpliwości nie mam, muszę się tylko zastanowić, co robić dalej.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|