Feralny zjazd w Beaver Creek: Svindal w szpitalu | | 2007.11.28 |
 | | Aksel Lund Svindal fot. skionline.pl |
|
Podczas oficjalnego treningu zjazdu, odbywającego się wczoraj w Beaver Creek w Stanach Zjednoczonych, poważny wypadek miał 24-letni Norweg, zwycięzca Pucharu Świata w ubiegłym sezonie, Aksel Lund Svindal.
Znany alpejczyk stracił równowagę w trakcie skoku w końcowym odcinku trasy i doznał obrażeń w trakcie upadku. Najpoważniejszym jest rana cięta w tylnej części uda - głęboka i długa na 15 cm (trenerzy przypuszczają, że Norweg musiał zranić się, upadając na ostrą krawędź narty). Poza tym Aksel ma złamany nos, złamaną kość policzkową i wybitych kilka zębów.
Nieszczęśliwy wypadek przydarzył się w końcowym fragmencie trasy Birds Of Prey w Beaver Creek. Jak komentuje jeden z austriackich trenerów, Walter Gradwohl - Aksel popełnił błąd nie tyle w trakcie samego skoku, ile przenosząc ciężar ciała na tyły nart podczas najazdu na hopę (słynny Golden Eagle). Gdy znalazł się w powietrzu, dostał trochę wiatru pod narty, stracił równowagę i upadł prosto na głowę i szyję.
Lekarze wykluczają raczej urazy więzadeł i inne złamania; nie ma też urazów kręgosłupa, co przy takim upadku należy uznać za prawdziwy uśmiech losu. Svindal - w pełni przytomny - został niezwłocznie przewieziony do szpitala Vail Valley Medical Center.
Pewne jest, że norweski zawodnik nie weźmie udziału w zawodach PŚ w najbliższy weekend. Jak długo będzie trwać leczenie na razie nie wiadomo, ale - jak mówi trener norweskiego teamu, Marius Arnesen - obrażenia, a zwłaszcza rana na pośladku, są dość poważne. Trener poinformował, że w szpitalu jego podopieczny przeszedł operację złamanych kości twarzy. Dziś będą przeprowadzane dalsze badania.
Z feralnego przejazdu nie ma nagrań video; niewiele osób widziało też przebieg zdarzenia. Amerykanin Steven Nyman stwierdził, że w tym roku Golden Eagle był wyjątkowo duży i zawodnicy latali w powietrzu dużo wyżej i dalej niż zwykle. Na tym samym odcinku trasy wypadek miał Austriak Andreas Buder (trzeci w ubiegłą sobotę w Lake Louise). Nie odniósł aż tak poważnych obrażeń, ale zanosi się na to, że na nartach nie stanie wcześniej jak za trzy tygodnie. Poza tym przejazdu nie ukończyło siedmiu zawodników; na szczęście nikt nie odniósł kontuzji.
Najlepszy czas na treningu miał Szwajcar Didier Cuche. Jednak i on stwierdził, że w tym roku końcowy odcinek trasy był wyjątkowo trudny. Niedostatki naturalnego śniegu zmusiły organizatorów do naśnieżenia trasy Birds Of Prey, ale i tak warstwa zalegająca na stoku była stosunkowo cienka i nie wyrównała właściwie nierówności terenu.
Aksel Lund Svindal w zeszłą niedzielę był pierwszy w super gigancie w Lake Louise, a 17. - w rozegranym dzień wcześniej, jedynym jak dotąd w tym sezonie zjeździe. Zwyciężył w zawodach otwarcia PŚ w slalomie gigancie w Soelden. Prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ.
skionline.pl
| powrót Zobacz
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|