Gigant w Ga Pa | | 2011.02.18 |
Jakoś tak zwykle zawody w damskim wykonaniu budzą mniej emocji, ale nie tym razem. Zaczynam od tyłu: kto przegrał? Niemki i Austriaczki. Te kraje miały najmocniejsze, przynajmniej teoretycznie, drużyny. Okazało się że biorąc kryterium krajów - najlepiej wypadły Włoszki: 2, 4 i 6 miejsce!
Można zaryzykować stwierdzenie, że dzisiaj górą młodzież. Dwa miejsca na podium dla ambitnych i walecznych młodych zawodniczek. Jedna z nich nie zaskakuje - Tessa Worley to w końcu liderka PŚ w tej konkurencji. Jeśli coś zaskoczyło, to tylko słaby pierwszy przejazd w wykonaniu tej zawodniczki. Ciekawy jestem czy kończąc lepiej pierwszy przejazd i co za tym idzie, mając gorszy numer startowy w drugim, Tessa wskoczyłaby na najwyższe podium? Wszystkich zaskoczyła Federica Brignone. Zgodnie z zasadą, że trzeba mieć dobry dzień we właściwym momencie … tak właśnie się stało. Wcześniej bez super wyników w PŚ na pewno nie była zaliczana do faworytek na podium. Trochę mnie również zaskoczyła jej śmiała postawa podczas wywiadu, który mieliśmy na antenie Eurosportu. Śmiałe, prawie zarozumiałe odpowiedzi, wysoko uniesiona głowa. Brawo! Warto wspomnieć, że Federica to córka super legendy narciarskiej Mari Rosa Quario. Pamiętacie taką mistrzynię?
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|