Kitzbühel - doskonały weekend dla Rossignola! | | 2009.01.26 |
 | | Didier Defago fot. Rossignol |
|
Po prestiżowych zawodów rozgrywanych w austriackim Kitzbühel, zawodnicy z teamu Rossignola 3-krotnie stawali na podium, w tym 2-krotnie na jego najwyższym stopniu. Po długo oczekiwanym zwycięstwie w Wengen, Didier Defago ponownie świętował triumf w Alpejskim Pucharze Świata.
W ostatnią sobotę, 24. stycznia Didier Defago dokonał nie lada wyczynu, który w historii Alpejskiego Pucharu Świata jest udziałem zaledwie kilku zawodników. Po wygranym zjeździe w Wengen, Szwajcar wygrał drugi z najbardziej prestiżowych zjazdów, rozgrywany na niezwykle trudnej trasie Streif w Kitzbühel! Defago jest więc pierwszym od 2002 roku zawodnikiem, który stanął na najwyższym stopniu podium po zjeździe w Wengen i Kitzbühel. Po raz ostatni taką serią zwycięstw cieszył się austriacki alpejczyk - Stefan Eberharter.
- Ależ to dla mnie szalony tydzień! Nie mogę uwierzyć! - skomentował Didier, który jako pierwszy Szwajcar od czasów Franza Heinzera (1992 rok!) wygrał dwa najbardziej prestiżowe zjazdy w jednym sezonie PŚ. - Po wygranej w Wengen, wokół mnie rozpoczął się duży medialny szum. Potem wydarzył się wypadek Daniela Albrechta, który strasznie mnie dotknął. To był bardzo trudny czas.
- Warunki podczas zawodów były zmienne. Trasa był zmrożona i o wiele szybsza, niż podczas treningu. Trzeba było jechać bezbłędnie i na krawędzi ryzyka. Myślę, że dobrze "obszedłem" problemy na ostatnim odcinku trasy - pojechałem naprawdę dobrze!
- Wygrana w "Kitz" to marzenie każdego alpejczyka. Wielki honor triumfować na tak kultowej trasie, która na kilku odcinkach jest prawdziwym wyzwaniem! Przed zawodami zawsze mam ogromny respekt! Trudno wytłumaczyć, co czuję mając na koncie dwa, tak wielkie sukcesy - w Wengen i w Kitzbühel! To wprost niesamowite, ciężko mi więc znaleźć słowa, by wyrazić radość!
- Dwa ostatnie zwycięstwa dodały mi pewności i stały się powodem do wielkiej dumy. Do mistrzostw świata podejdę teraz zupełnie inaczej. Dotychczas nie udało mi się wywalczyć żadnego medalu na mistrzostwach, lecz teraz Val d’Isere jest moim największym celem. Drugie i trzecie miejsce w Kitzbűhel zajęli Austriacy - Michael Walchhofer i Klaus Kroell.
Źródło: Rossignol / skionline.pl
Podyskutuj o tym na forum
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|