Kolejne zwycięstwo Marii Riesch | | 2008.02.25 |
Maria Riesch wygrała drugą super kombinację sezonu, która w ostatni weekend odbyła się w kanadyjskim Whistler. 23-letnia Niemka, zaledwie na dwa dni po upadku w zjeździe, o kilka setnych sekundy wyprzedziła jedną z głównych faworytek zawodów - Austriaczkę Marlies Schild.
Maria Riesch wygrała drugą super kombinację sezonu, która w ostatni weekend odbyła się w kanadyjskim Whistler. 23-letnia Niemka, zaledwie na dwa dni po upadku w zjeździe, o kilka setnych sekundy wyprzedziła jedną z głównych faworytek zawodów - Austriaczkę Marlies Schild.
Riesch doskonale pojechała poranny super gigant, a w popołudniowym slalomie zaprezentowała niezwykle agresywną jazdę. Na najniższym stopniu podium stanęła Anja Paerson. Dla Szwedki był to najlepszy wynik, jaki udało jej się wywalczyć od dłuższego czasu.
Zwycięstwo na Whistler Mountain to drugi triumf młodej Bawarki w tegorocznej edycji Alpejskiego Pucharu Świata, a szósty w dotychczasowej karierze, która rozpoczęła się w 2004 roku. Do tej pory Riesch 2-krotnie wygrywała zjazd i super gigant. Raz okazała się najlepsza w slalomie. Ostatnie zwycięstwo w niedzielnych zawodach pozwala jej znów myśleć o czołówce w klasyfikacji generalnej.
- Dzisiejszy wynik to dla mnie rekompensata za ostatni zjazd - powiedziała po zawodach alpejka z Garmisch-Partenkirchen. - Wkurzyła mnie strasznie ta wywrotka; byłam gotowa, żeby podjąć kolejne wyzwanie - dodała Maria. - Dziś rano dobrze pojechałam super gigant, w slalomie też dałam z siebie wszystko. Przed popołudniową serią miałam sporą przewagę nad faworytkami w slalomie i widziałam, że muszę to wykorzystać.
- Oczywiście pierwsze zwycięstwo w super gigancie ma dla mnie ogromne znaczenie. Przypomnijmy, że w pierwszej super kombinacji, którą rozegrano w St. Anton, Riesch zajęła doskonałe, 2. miejsce i wówczas dała się wyprzedzić tylko swojej przyjaciółce Lindsey Vonn.
- W tym tygodniu mogłam zebrać sporo punktów. Szkoda, że zjazd zakończył się dla mnie tak pechowo. Aż nie mogę uwierzyć, że to już trzeci "orzeł" jakiego wywinęłam podczas zjazdu - najpierw w St. Anton, potem St. Moritz, a teraz tu. Te błędy kosztowały sporo punktów, ale staram się teraz o tym nie myśleć. Przede mną wciąż kilka ważnych startów i, kto wie, może jeszcze stanę na podium. - komentuje Niemka.
- Z niecierpliwością czekam na zawody w Zwiesel, gdzie będę się ścigać przy dopingu swoich fanów. W zeszłym miesiącu w Ofterschwang nie poszło mi najlepiej, więc czas odrobić zaległości. Maria znajduje się obecnie na czele klasyfikacji super giganta, a na 2 tygodnie przed wielkim Finałem w Bormio traci do prowadzącej w klasyfikacji generalnej Lindsey Vonn tylko 122 punktów. Przed zmaganiami w Bormio alpejki wystartują jeszcze w 8 edycjach zawodów, w tym, początkiem marca, w ostatnim super gigancie w Crans-Montana. Najbliższe zmagania pań w weekend w niemieckim Zwisel (południowo-wschodnia Bawaria), gdzie rozegrany zostanie gigant i slalom.
Patrick Lang
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|