skionline.plsport wiadomości Wyślij link znajomemu Wydrukuj Dodaj komentarz

Maciej Bydliński - półmetek zgrupowania w Nowej Zelandii

2013.09.13
Maciej Bydliński
Maciej Bydliński
Po trzech tygodniach pobytu na antypodach śmiało mogę stwierdzić, iż szczęście nas nie opuszcza. Zima w NZ w tym roku jest słaba pod względem śniegu. W większości kurortów narciarskich przez ten czas zawodnicy narzekali na występujące na trasie kamienie i niezbyt dopisująca w słońce pogodę. W Round Hill, gdzie znaleźliśmy się od początku obozu, panowały świetne warunki atmosferyczne i śniegowe.
Wykonaliśmy treningi od jazdy luźnej z ćwiczeniami po "gliding", super gigant oraz masę pracy w gigancie i slalomie. Wszystko to odbywało się w niespotykanym na stoku spokoju i ładzie. Przyjeżdżają trzy kadry narodowe USA, dwie grupy z Kanady i my. Dzielimy się na grupy w zależności, kto co chce jeździć. Po czym niewielki, ale wystarczający ośrodek jest zapełniony tylko zawodnikami.

Ludzie żyją tu inaczej jak w Europie, zdecydowanie luźniej, tak jak gdyby problemy ich nie obowiązywały. Zapewne nie jest to ta 1/3 społeczeństwa, która musi zarobić na resztę kraju, bo tak funkcjonuje w NZ, że 1/3 pracuje, aby 2/3 mogła żyć na poziomie.

Maciej Bydliński
Maciej Bydliński

Wracając do tematu, narciarze amatorzy przyjeżdżają na stok dopiero ok. 10, a nawet później wiec nam nie przeszkadzają. Zresztą zaporowa cena dla zwykłego narciarskiego amatora w wysokości 75$ nowozelandzkich stwarza, ze nie widać tu tłumów na stoku. Z nami jest inaczej. Cena za trasę jest wysoka, ale dzięki inteligentnej logistyce jeżdżąc w większej ilość zawodników na danej trasie trening wychodzi nas taniej aniżeli przeciętnego Kowalskiego.

Maciej Bydliński
Maciej Bydliński

Zapewne mało jest stacji narciarskich na świecie, aby przez dzień treningowy przejechać 1300 bramek slalomu z różnorodnymi ustawieniami, powtarzając to w kolejnych dniach. Końska dawka do pomyślenia... Nie realna do wykonania np. na lodowcu, bo tu śmigamy na wysokości 1200m n.p.m. na jednym orczyku pozwalającym ustawić podczas jednego przejazdu 120 "pachołków".





Zwracając w tym roku więcej uwagi na konkurencję slalomu wierzę, że uda mi się ją znacznie poprawić i przenieść jazdę z treningu na zawody. Próbuje znaleźć swoją centralna pozycje, która pozwoli mi w podświadomy sposób przejeżdżać w szybkim i wyrównanym tempie trudne trasy Pucharu Świata.

Obecnie na tydzień żegnamy sie z konkurencjami technicznymi przenosząc sie do miejscowości Mt.Hutt, gdzie zaplanowane są treningi zjazdu i super giganta. Bedzie szybko i trochę w powietrzu, czyli tak jak lubię.

Maciej Bydliński

skionline.pl
Tagi: #maciej bydliński #narciarstwo alpejskie #nowa zelandia

powrót

Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


poprzedni październik 2026 następny
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
najbliższe zawody
dodaj wydarzenie
Szukaj
Wiadomości: w: