Małysz i Kowalczyk nadal czekają na kasę za IO! | | 2011.02.04 |
Od igrzysk olimpijskich w Vancouver minęło już 11 miesięcy. Jak się okazuje, Justyna Kowalczyk i Adam Małysz nie otrzymali jeszcze niemałych premii za wywalczone w Kanadzie medale - donosi "Super Express".
Naszej biegaczce za trzy medale (złoty, srebrny i brązowy) należy się 77 tysięcy złotych, natomiast Małyszowi za dwa krążki (srebrne) - 40. Jak dowiedział się "Super Express", pieniądze te "leżą" zamrożone w Ministerstwie Sportu. Dlaczego? A to dlatego, że prezes PZN Apoloniusz Tajner nie złożył do resortu sportu stosownego wniosku. Potwierdził to Jakub Kwiatkowski, rzecznik MS. - Kowalczyk powinna dostać 77 tysięcy złotych, Małysz 40 tysięcy, ale nie dostali żadnych pieniędzy, ponieważ... Polski Związek Narciarski nie wystąpił w tej sprawie ze stosownym wnioskiem. Czekają na premie - Skoki narciarskie
Prezes Tajner przyznał, że nie zna procedur przyznawania premii za sukcesy na igrzyskach, przy czym obiecał, że jak najszybciej zajmie się tą sprawą.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|