Małysz ze studia oglądał wygraną Romørena | | 2009.11.28 |
Niespodziewanie zakończył się inauguracyjny konkurs PŚ w Kuusamo. Wygrał Norweg Bjørn Einar Romøren, przed Niemcem Pascalem Bodmerem i Austriakiem Wolfgangiem Loitzlem. Adam Małysz oglądał zawody ze studia telewizji. Kamil Stoch skończył na 24., Łukasz Rutkowski na 28. miejscu.
Przed pierwszym konkursem indywidualnym nowego sezonu Adam Małysz był spokojny i pewny siebie. Kwalifikacje miał przejść bez problemów i walczyć o czołowe miejsce.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli zajął w eliminacjach dopiro 43. miejsce, ale tak naprawdę nie ponosi za to żadniej winy. Ta leży po stronie zezwalającego na skoki Mirana Tepeša. Słoweniec od lat nie ma najlepszych stosunków w wieloma zawodnikami, a również Adam kilka razy nie wypowiadał się o nim pochlebnie. W piątek Tepeš dał zielone światło Polakowi, gdy na skoczni Ruka we wszystkich kierunkach wiało tak mocno, że wskaźniki mieniły się na czerwono.
Małysz robił, co mógł, ale przy takich warunkach nie dał rady "odlecieć". - Nie chcę komentować decyzji Tepeša - powiedział tylko zdenerwowany Adam, który kilkadziesiąt minut później świetnie pokazał się w konkursie drużynowym.
Jednak "dzięki" temu w sobotę pojawił się kabinie komentatorskiej TVP. Debiut wypadł bardzo dobrze. Tak wielu ciekawych informacji o skoczkach, technice i całej otoczce nie słyszeliśmy chyba nigdy. W sumie jednak ciężko się dziwić. Małysz rozpoczął właśnie swój 16. sezon w Pucharze Świata.
Sobotnie zawody miały zaskakujący przebieg. Największą niespodzianką jest bez wątpienia dopiero 20. miejsce Gregora Schlierenzauera. 19-letni fenomen z Austrii na razie ma wyraźny falstart.
- Przynajmniej razem ze mną będzie musiał się kwalifikować do koljnego konkursu w Lillehammer - śmiał się Małysz.
Romoeren w Lillehammer jako pierwszy będzie bronił żółtej koszulki lidera Pucharu Świata i to spora niespodzianka. Norwego oddał jednak w Kuusamo dwa równe skoki i dwukrotnie mógł liczyć na przychylne warunki atmosferyczne. Podobnego szczęścia zabrakło na przykład Adamowi Małyszowi w piątkowych kwalifikacjach.
Do zwycięstwa w inauguracyjnych zawodach Bjoern Einar Romoeren potrzebował skoków na 139,5 i 139 metrów. Wygrał pierwszą serię, a nad Pascalem Bodmerem, którego talent błysnął w drugiej serii, miał 13,2 punktu zaliczki. Wystarczyłoby mu zatem 135 metrów - plan wykonał z nawiązką.
| Wyniki |
| Poz. | Zawodnik | Kraj |
Wynik |
| 1. |
Bjoern Einar Romoeren | Norwegia | 299.8 |
| 2. |
Pascal Bodmer | Niemcy | 290.7 |
| 3. |
Wolfgang Loitzl | Austria | 290.4 |
| 4. |
Michael Uhrmann | Niemcy | 289.4 |
| 5. |
Anders Jacobsen | Norwegia | 283.4 |
| 6. |
Shohei Tochimoto | Japonia | 282.7 |
| 24. |
Kamil Stoch | Polska | 243.4 |
| 28. |
Lukasz Rutkowski | Polska | 214.8 |
| 33. |
Marcin Bachleda | Polska | 102.9 |
| 43. |
Krzysztof Miętus | Polska | 83.7 |
|
| Zobacz pełne wyniki |
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|