Maskowany spokój? | | 2003.11.21 |
 | | Apoloniusz Tajner |
|
Nie mogę doczekać się chwili, kiedy stanę na trybunce trenerów i znowu machnę chorągiewką. - Panie Trenerze, za parę dni pierwszy konkurs Pucharu Świata w nowym sezonie, czy Pan też już odczuwa dreszczyk emocji? - czytamy w Dzienniku Polskim
Sport 21-11-2003
Godzina szczerości trenera Apoloniusza Tajnera
Maskowany spokój?
Nie mogę doczekać się chwili, kiedy stanę na trybunce trenerów i znowu machnę chorągiewką
Apoloniusz Tajner i Adam Małysz Fot. Rafał Stanowski
- Panie Trenerze, za parę dni pierwszy konkurs Pucharu Świata w nowym sezonie, czy Pan też już odczuwa dreszczyk emocji?
- Oczywiście! Nie mogę doczekać się chwili, kiedy stanę na trybunce trenerów i znowu machnę chorągiewką. Sam sobie zadaję pytanie - jaki to będzie sezon? Jakie przyniesie niespodzianki? Jak się dla nas, dla Adama ułoży? Na razie niemal same znaki zapytania. Trudno po sezonie igelitowym wyciągać jednoznaczne wnioski, bo różne ekipy, w tym także my, często eksperymentalnie traktowały skoki letnie. Teraz wszyscy mają problemy z treningiem na pierwszym śniegu, bo w Europie jest nadspodziewanie ciepło, nawet w Skandynawii. Docierają różne wieści, a to o słabej formie Schmitta, rewelacyjnej Peterki. Pierwsze konkursy to zweryfikują, pokażą - kto może być tej zimy mocny? Choć pamiętajmy o jednym - sezon jest długi, męczący, nie zawsze ci, którzy błyszczą w listopadzie, grudniu, zadziwiają potem także w lutym, marcu.
- Czy wszystko tego lata udało się Panu zrealizować? Czy nasza ekipa staje do pierwszych konkursów dobrze przygotowana?
- Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Zrealizowaliśmy nakreślone plany. Dlatego jestem spokojny, wierzę, że będzie dobrze.
Więcej w Dzienniku Poslkim www.dziennik.krakow.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|