skionline.plsport wiadomości Wyślij link znajomemu Wydrukuj Dodaj komentarz

Mika ma świętą rację!

2011.12.08
Nikt chyba nie może zaprzeczyć, że Mika Kojonkoski zna się na skokach jak nikt inny na świecie. Wie o nich o wiele więcej niż Walter Hofer i Miran Tepes, olbrzymia większość trenerów, może z wyjątkiem Aleksandra Pointnera. Nie mówiąc już o działaczach FIS i nie tylko.
Gdy odchodził z reprezentacji Norwegii zgłosił radykalny projekt zmian w swoich ukochanych skokach, ale go na razie nie posłuchano, brnąc w ślepy zaułek. A Mika chciał ratować dyscyplinę zsuwającą się w przepaść! Nie dość, że uprawiana jest przez garstkę ludzi, to ze względu na ich umiejętności przeżywającą dramatyczny kryzys!

Fiński trener zdaje sobie sprawę, że za chwilę może być katastrofa, że odwrócą się sponsorzy, a media będą mieć dość żałosnych widowisk i ich zainteresowanie spadnie niemal do zera. Któż bowiem będzie chciał finansować i relacjonować przeraźliwie nudne zawody stojące na podwórkowym poziomie? Dlatego właśnie Mika Kojonkoski zaproponował likwidację żałosnych konkursów kwalifikacyjnych, w których połowa zawodników nie jest w stanie doskoczyć do setnego metra na obiektach pozwalających uzyskiwać odległości blisko 140-metrowe, do 40 a nawet do 30, a w drugiej serii konkursów o Puchar Świata do czołowej piętnastki. Bo o tylu mniej więcej skoczkach można powiedzieć, że potrafią robić to, co jest ich głównym zajęciem.

Fin widzi to, czego nie chcą dostrzec władze międzynarodowej federacji, Walter Hofer, Miran Tepes et consortes. Dostrzega coraz większe pustki na trybunach skoczni w Finlandii, Norwegii, Czechach, Szwajcarii, Francji, zmniejszającą się liczbę widzów w Niemczech, a nawet w absolutnie dominującej Austrii. Dostrzegł zniecierpliwienie szefów wielu stacji (z nielicznymi wyjątkami) stacji telewizyjnych, tracących publiczność zasiadającą przed ekranami, bo kto chce oglądać paraplegików w rozpaczliwym stylu lądujących na 90 metrze, podczas gdy najlepsi skaczą po 130 metrów. 200 widzów na trybunach w Kuusamo czy Lillehammer winno być dzwonkiem alarmowym, a także potwierdza przemyślenia Kojonkoskiego. On świetnie pamięta, ja zresztą też, 100 tysięcy widzów oblegających skocznie na wzgórzach Saupauseelka w Lahti w 1989 roku. A minęły zaledwie 22 lata…

Więcej na stronie eurosport.pl

skionline.pl
Tagi: #skoki narciarskie #schlierenzauer #morgenstern #kojonkoski

powrót

Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


poprzedni październik 2026 następny
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
najbliższe zawody
dodaj wydarzenie
Szukaj
Wiadomości: w: