Mogą zdyskwalifikować Stocha. FIS nieugięty | | 2012.03.03 |
Wiadomo, że najlepszy polski skoczek nie lubi, gdy wokół niego jest zamieszanie. Tymczasem FIS postraszył Kamila Stocha, że jeśli nie zaklei nazwy sponsora na kasku, to może zostać nawet zdyskwalifikowany. Niestety odwołano piątkowe treningi i kwalifikację. Być może odbędą się w sobotę.
To dość dziwne, że FIS zainteresował się sprawą reklamy na kasku Polaka dopiero pod koniec sezonu. Przepisy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej mówią, że logo sponsora i producenta odzieży sportowej, które jest umieszczone na miękkich elementach, nie może być jednocześnie naklejone na tych twardych, a więc np. na kasku. Tak naprawdę nie są to jednak jasne reguły.
Na dodatek dotychczas nikt tego punktu regulaminu nie egzekwował. Teraz jednak dyrektor ds. sponsoringu FIS Marcel Looze wysłał do Polskiego Związku Narciarskiego oficjalne pismo w tej sprawie. Na kasku Kamila swoje logo ma firma 4F, która ubiera nasze reprezentacje.
Przedstawiciel producenta odzieży zapowiedział już, że nie będzie robił problemów i czwarty w klasyfikacji generalnej PŚ Stoch będzie mógł zakleić sporną nazwę.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|