Musi uporać się z V | | 2006.08.10 |
 | | Adam Małysz fot. J.Ciszak/skionline.pl |
|
Skocznia w Predazzo, gdzie Adam Małysz wywalczył złoty medal mistrzostw świata, po raz kolejny okazała się dla niego szczęśliwa. Najlepszy polski skoczek we wspaniałym stylu wygrał tam drugi konkurs tegorocznej Letniej Grand Prix czytamy w Super Expressie.
- To jest moja skocznia, parę razy tutaj wygrałem. Nie zapomnę tego obiektu do końca życia i cieszyłem się, że mogę tutaj przyjechać. Na treningu skoczyłem dwa razy najdalej, a w konkursie skakało mi się też dobrze (128,5 i 129 metrów - przyp. red.) - opowiadał po zwycięstwie uradowany Adam Małysz.
"Orzeł z Wisły" już po treningach czuł, że zwycięstwo w konkursie jest w jego zasięgu.
- Po treningach nie chciałem się wypowiadać, nie chciałem zapeszać. Ale czułem, że mogę powalczyć - kontynuuje podwójny złoty medalista MŚ w Predazzo.
Więcej w Super Expressie
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|