"Myślałem, kurcze blade, muszę ją przeskoczyć" | | 2011.02.13 |
Adam Małysz mijający weekend może zaliczyć do bardzo udanych. Po piątym miejscu w sobotę, dzień później zajął trzecią pozycję w konkursie lotów w Vikersund i awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do tego dołożył jeszcze nieoficjalny rekord polski w długości skoku - 230,5 metra!
- Walczyłem ile mogłem o ten rekord Polski. Już w próbnym skoku wydawało się, że mogę odlecieć, ale jeszcze trochę brakowało. W tej pierwszej serii leciałem dosyć wysoko, ale później mnie nieco rozchwiało mnie i wytraciłem szybkość. Gdy jednak w tym ostatnim skoku ujrzałem czerwoną linię oznaczającą 225 m to pomyślałem sobie, kurcze blade, muszę ją przeskoczyć i udało się, cieszę się strasznie - powiedział po konkursie cytowany na skijumping.pl Adam Małysz.
- Podium cieszy mnie tym bardziej, że osiągnąłem je na skoczni mamuciej, bo nigdy nie byłem jakimś typowym lotnikiem. To, że dziś tak fajnie udało się poskakać, skoczyć rekord, to jest niesamowicie cieszące. Dla mnie ważne jest, że te moje skoki są po prostu dobre, mogę z nimi konkurować o najwyższe lokaty.
- Skocznia mamucia jest specyficzna, to zupełnie co innego niż obiekty na których będą rozgrywane Mistrzostwa Świata. Widzieliśmy, że z tej czołówki tylko Gregor tu naprawdę błyszczał, bo łapie ostatnio bardzo wysoką formę. Na takich obiektach zawsze świetnie skaczą ci typowi lotnicy. Chwała Bogu, że udało mi się również tu fajnie polatać i pobić rekord Polski no i przede wszystkim swój osobisty. Taki daleki lot to niesamowita przyjemność i ogromna radość.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|