Na skoczni w Predazzo mają nie lada problem | | 2012.02.05 |
Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Podczas pierwszego konkursu w Predazzo wiało tak mocno, że organizatorzy zmuszeni byli puszczać zawodników… z najniższej belki startowej.
W sobotę w zachodniej części Dolomitów wiało od jednego do ponad dwóch metrów na sekundę. W związku z tym Jury zawodów, mając na uwadze bezpieczeństwo zawodników, nie miało innego wyjścia i ustaliło, że skoczkowie w pierwszej serii startować będą z najkrótszego rozbiegu. Gdyby wiatr był trochę mocniejszy, o przeprowadzeniu zawodów nie byłoby mowy.
- Organizatorzy muszą coś z tym zrobić. Za rok w końcu odbędą się tu mistrzostwa świata i każdy skoczek przyjedzie na nie w najwyższej formie - powiedział Maciej Kot.
Uwagę na ten problem zwrócił także Kamil Stoch. - Włosi nie mają innego wyjścia. Muszą dobudować belki startowe. Bo dzisiaj aż prosiło się o jeszcze niższy najazd - skomentował nasz najlepszy skoczek.
Na szczęście w finale wiatr był lżejszy i organizatorzy mogli sobie nawet pozwolić na podwyższenie belki startowej.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie #morgernstern
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|