Negocjacje z Kovacem - Przed alpejskimi MŚ zgrupowanie w Szczyrku | | 2003.01.29 |
 | | Katarzyna Karasińska (fot. M.Rażniewski) |
|
Przebywający w Słowenii Andrzej Kozak z PZ Narciarskiego będzie namawiał Ernesta Kovaca do powrotu na stanowisko trenera kadry alpejek i poprowadzenia naszej ekipy podczas rozpoczynających się w niedzielę MŚ w Sankt Moritz.
- Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze - mówi sekretarz generalny PZN Jacenty Kowerski. Kovac, nie mogąc się oczekać pieniędzy za swoją pracę, wrócił w połowie sezonu do Słowenii. Działacze PZN mają nadzieję, że uda się dojść z nim do porozumienia. - Chcemy, by dokończył to, co zaczął. Liczymy, że poprowadzi zgrupowanie kadry przed MŚ oraz pojedzie z naszymi zawodniczkami do Szwajcarii - powiedział nam szef wyszkolenia w PZN Adam Klimek.
Zgrupowanie zaplanowano w Szczyrku od 1 do 8 lutego. Wezmą w nim udział wytypowane do udziału w mistrzostwach Dagmara Krzyżyńska i Katarzyna Karasińska, rezerwowe Marta Berezik i Anna Klimek oraz Michał Kałwa. Nie przyjedzie Andrzej Bachleda jr, który ze swoim trenerem Erikiem Pechoux woli przygotowania w Alpach. Zajęcia poprowadzą trenerzy Robert Zubek, Jakub Malczewski, Grzegorz Majcher i Agnieszka Ziemczonek.
- Nie obawiamy się, że w Szczyrku nie będzie warunków do treningu. Trasa FIS jest dobrze przygotowana i musiałby nastąpić kataklizm, by stała się nieużyteczna. Dyrekcja miejscowego COS jest dla nas bardzo życzliwa i udostępni alpejczykom także salę gimnastyczną, siłownię, gabinety odnowy biologicznej - wyjaśnia Klimek.
Zadanie, jakie postawiono Bachledzie przed MŚ, to miejsce w pierwszej "15" slalomu. Kałwa, który już uporał się z kontuzją palca dłoni, powinien być w "25". To samo dotyczy Krzyżyńskiej i Karasińskiej, które wystąpią w gigancie i slalomie.
Krzyżyńska rozpoczęła sezon od startów w PŚ, ale po nieudanych występach zdecydowano o wycofaniu jej do udziału w slalomach PE. - I była to słuszna decyzja, bo na PŚ trzeba być dobrze przygotowanym, przede wszystkim psychicznie. To jeszcze nieosiągalny dla naszych zawodniczek poziom - mówi Klimek, który ostatni start naszych alpejczyków na uniwersjadzie w Tarvisio woli nazywać pechowym niż nieudanym: - Dagmarze zabrakło do medalu w slalomie 0,14 s, w gigancie była druga po I przejeździe, a potem wypadła z trasy. Tak samo jak Kałwa w slalomie, który na półmetku zawodów zajmował 5. lokatę.
Niewykluczone, że do Krzyżyńskiej i Karasińskiej dołączą w Sankt Moritz jeszcze Marta Berezik i Anna Klimek. - Wszystko zależeć będzie od wyników, jakie osiągną podczas dwóch slalomów FIS w Niemczech 9 i 10 lutego. Jeśli zaprezentują dobry poziom, mogą dostać szansę występu w slalomie w MŚ, który odbędzie się 15 lutego - mówi szef wyszkolenia.
34. lokata Andrzeja Bachledy jr. Fin Kalle Palander wygrał w Schladming slalom zaliczany do klasyfikacji alpejskiego Pucharu Świata. Uzyskał on czas 1.45,41 i wyprzedził Austriaka Benjamina Raicha 1.46,72 i Norwega Hansa Petera Buraasa 1.46,74.
Słabo wypadli Polacy, Andrzej Bachleda junior nie zakwalifikował się znowu do 30-osobowego finału, był 34., tracąc po 1. przejeździe 4.95 sekundy, a Michał Kałwa był jeszcze dalej na 58. miejscu, strata 7.53 sekundy.
KRZYSZTOF KAWA
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|