Odwołali drugą serię! Niedosyt Małysza | | 2011.03.05 |
Nie będzie pierwszego polskiego medalu w drużynie na mistrzostwach świata. Przez hulający wiatr seria finałowa została odwołana. Polacy zajęli piąte miejsce, złote medale po raz kolejny dla Austriaków.
Z takiego obrotu spraw najbardziej niezadowolony był chyba Adam Małysz, dla którego był to ostatni konkurs mistrzostw świata w karierze.
Małysz nie miał więc okazji podziękować publiczności, choć i tak pożegnał się jako czempion. Skoczył 135,5 metra, co było siódmym wynikiem w całej pierwszej serii. "Orzeł z Wisły" skakał jako ostatni z Polaków i rozbudził medalowe nadzieje, które brutalnie przerwała jednak decyzja jury.
Sędziowie nie mieli jednak innego wyjścia. Od początku karty rozdawał wiatr, przez co konkurs był jedną wielką loterią. Zanim skoczkowie przystosowali się do trudnych warunków, kilka upadków wisiało w powietrzu. Andreas Kofler, który wynikiem 141 metrów ustalił nowy rekord skoczni, dostał ponad 15 ujemnych punktów za sprzyjający wiatr. Małysz miał jeszcze więcej - 18,2.
Jedyna seria była wielokrotnie przerywana. Przed skokiem Martina Kocha konkurs został zawieszony na ponad 10 minut, a Austriak nie byl jedynym skoczkiem, który był ściągany z belki.
W tych ciężkich warunkach nie odnalazł się między innymi Kamil Stoch, który - akurat przy bezwietrznej pogodzie - skoczył zaledwie 113,5 metra. Miał porwać Polaków, a miał taki sam wynik co najsłabszy w reprezentacji Stefan Hula. Niespodziewanie zaskoczył za to Piotr Żyła, który skoczył 127 metrów. Gdyby był to konkurs indywidualny, skoczek z Wisły Ustronianki zająłby 11. miejsce.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|