Ojciec Larinto: Hofer i Tepeš to amatorzy | | 2011.01.05 |
Ville Larinto w sobotę przewrócił się i zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. 20-latek przeszedł operację. Ojciec skoczka nie ma wątpliwości, kto odpowiada za wypadek syna na obiekcie w Garmisch-Partenkirchen.
Jak powiedział lekarz fińskiej kadry Eero Hyvärinen operacja przebiegła pomyślnie i bez komplikacji. 20-latek doznał urazu w sobotę podczas noworocznego konkursu. Poleciał bardzo daleko, gdy warunki wietrzne były bardzo zmienne i niebezpieczne. W końcówce skoku dostał mocny podmuch i nie dał rady bezpiecznie wylądować.
- To była standardowa procedura i nie było problemów w czasie operacji. Ville może chodzić i w ciągu dwóch tygodni rozpocznie lekkie ćwiczenia. Po około trzech miesiącach będzie mógł biegać, ale minie co najmniej pół roku zanim wróci na skocznie - powiedział Hyvärinen.
W ostrych słowach do wypadku odniósł się ojciec Ville - Jari. O nieszczęście oskarżył puszczającego skoczków Mirana Tepesza i dyrektora PŚ Waltera Hofera. To oni według niego są odpowiedzialni za upadek.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|