Propozycje Eurosportu w grudniu 2002 - narciarstwo alpejskie | | 2002.11.09 |
 | | (fot. Eurosport) |
|
Puchar Świata kobiet Lake Louise, Kanada (6-8 grudnia), Val d'Isère, Francja (12-13 grudnia), Sestrieres, Włochy (16 grudnia) i Lenzerheide, Szwajcaria (21-22 grudnia).
Sezon 2002/2003 rozpoczęły październikowe zawody w Sölden. Od Austrii do Norwegii - 11 krajów gościć będzie najlepsze alpejki świata. Kobiecy PŚ odwiedzi 16 stacji narciarskich, gdzie rozegranych zostanie 8 konkurencji zjazdowych, 8 supergigantów, 9 slalomów gigantów i 8 slalomów specjalnych. Finałowe zawody rozegrane zostaną w Norwegii w Lillehammer. Najważniejszymi zawodami w tym sezonie będą jednak mistrzostwa świata w szwajcarskim St Moritz (1-16 lutego).
Kto w nadchodzącym sezonie będzie największą gwiazdą? Myśląc o faworytach nie sposób nie rozważyć kandydatury Janicy Kostelic. Chorwatka to chyba najbardziej widowiskowo jeżdżąca zawodniczka z całej stawki. Po zwycięstwie w PŚ w sezonie 2000/2001, straciła dużą część ubiegłego sezonu ze względu na kontuzje. Wróciła jednak na stoki we właściwym momencie zdobywając trzy złote medale podczas Igrzysk Olimpijskich.
Jej ulubioną konkurencją jest slalom (Mała Kryształowa Kula w 2001 i mistrzostwo olimpijskie), ale w Salt Lake City udowodniła, że ma wielkie możliwości, aby wygrywać na innych trasach (złoto w slalomie gigancie i kombinacji, srebro w supergignacie). Jednak przed rozpoczęciem sezonu Kostelic przeszła operację wyrostka robaczkowego i nie wiadomo jak długo będzie dochodziła do formy.
Jej największymi rywalkami w walce o Kryształową Kulę będą dwie panie z Austrii: Michaela Dorfmeister i Renate Goetschl. Dorfmeister wygrała klasyfikację generalną Pucharu Świata przed rokiem dzięki swojej wszechstronności. Była druga w końcowej klasyfikacji PŚ w zjeździe, druga w slalomie gigancie, trzecia w supergigancie i druga w kombinacji. Jedyną rzeczą jaką mogła sobie zarzucić to, że nie wygrała żadnej z powyższych klasyfikacji. Z kolei Renate Goetschl drugi raz z rzędu finiszowała na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej. Kryształową Kulę zdobyła w sezonie 1999/2000, a w Salt Lake City wywalczyła dwa medale - srebrny w kombinacji i brązowy w zjeździe. Pod koniec ubiegłego sezonu doznała kontuzji, która uniemożliwiła zdobycie punktów pozwalających do końca rywalizacji toczyć walkę z Dorfmeister. Jeśli więcej tym roku szczęście jej nie opuści, to będzie miała wielką szansę zostać najlepszą.
Inne zawodniczki, które są w stanie włączyć do tej rywalizacji to Szwajcarka Sonja Nef i Niemka Hilde Gerg. Nef w ubiegłym roku wygrała Małą Kryształową Kulę w slalomie gigancie, a Gerg w supergigancie.
Faworytki w poszczególnych konkurencjach: W zjeździe największą faworytką będzie Włoszka Isolde Kostner, która w tej dyscyplinie była bezkonkurencyjna przez ostatnie dwa sezony. Zdobyła również srebro w Salt Lake City.
Głównych rywalek powinna upatrywać w całym zespole austriackim: Dorfmeister (druga przed rokiem), Goetschl (5), Selina Heregger (8) i Brigitte Obermoser (9). Na uwagę zasługują również Szwajcarki Corinne Rey Bellet (3) i Sylviane Berthod (6), a także Niemka Hilde Gerg (4) oraz Francuzka Carole Montillet (mistrzyni olimpijska).
W supergigancie na czoło wysuwa się Hilde Gerg. Wygrała klasyfikację w tej konkurencji przed rokiem wyprzedzając trzy Austriaczki Alexandrę Meissnitzer, Dorfmeister i Goetschl. Po raz kolejny te same alpejki będą głównymi faworytkami. Istotną rolę może również odegrać niespodziewana mistrzyni olimpijska Włoszka Daniela Ceccarelli. Oczywiście nie można zapomnieć o Janicy Kostelic (srebro w Salt Lake City).
W gigancie walka rozegrać się powinna pomiędzy Szwajcarką Sonją Nef (Mała Kryształowa Kula i brąz w Salt Lake City), Janicą Kostelic (mistrzyni olimpijska), Michaelą Dorfmeister (druga przed rokiem w klasyfikacji PŚ) i Szwedką Anją Paerson (wicemistrzyni olimpijska i trzecia w PŚ). Do walki być może włączą się dwie Norweżki Andrine Flemmen i Stina Hofgard - odpowiednio czwarta i piąta przed rokiem w PŚ.
W slalomie specjalnym nie ma większej faworytki od Janicy Kostelic. Jak już wspominaliśmy, Chorwatka straciła początek poprzedniego sezonu, ale w imponującym stylu wróciła na stoki zostając potrójną mistrzynią olimpijską. Bronić tytułu w tej konkurencji będzie się starała Francuzka Laure Pequegnot. Była blisko złotego medalu olimpijskiego, ale ostatecznie przegrała go z Kostelic. Poprzedni sezon w jej wykonaniu był fantastyczny (3 zwycięstwa) i ani jednego upadku, co przy tak trudnej technicznie konkurencji zdarza się niezwykle rzadko.
W slalomie gigancie jedną z głównych faworytek będzie Szwedka Anja Paerson. W ubiegłym roku miała bardziej (4 zwycięstwa) i mniej (4 upadki) udane starty. Jeśli opanuje swoje nerwy powinna być blisko tytułu. Do walki powinna się również włączyć Amerykanka Kristina Koznick, druga przed rokiem w PŚ.
Puchar Świata mężczyzn Lake Louise, Kanada (1 grudnia), Beaver Creek, USA (7-8 grudnia), Val d'Isère, Francja (14-15 grudnia), Sestrieres, Włochy (16 grudnia), Gröden, Włochy (20-21 grudnia), Alta Badia, Włochy (22 grudnia) i Bormio, Włochy (28 grudnia)
Rywalizujący w Pucharze Świata mężczyźni w nadchodzącym sezonie odwiedzą 20 stacji narciarskich w 11 krajach, gdzie wystartują w 11 konkurencjach zjazdowych, 6 supergigantach, 10 gigantach i 9 slalomach.
Kto jest największym faworytem? Głównym wydarzeniem sezonu 2002/2003 miał być powrót na stoki Austriaka Hermanna Maiera. "Herminator" stracił cały ubiegły sezon z powodu wypadku motocyklowego jaki przytrafił mu się w sierpniu 2001 roku. Początkowe diagnozy dla Maiera były fatalne i zachodziły obawy, czy w ogóle kiedykolwiek będzie w stanie poruszać się o własnych siłach. Rzeczywistość okazała się mniej tragiczna i Austriak powoli zaczyna wracać do zdrowia. Maier już teraz w swoim kraju jest żywą legendą. W sezonie poprzedzającym wypadek wygrywał wszystko jak chciał i kiedy chciał. Jego łupem padła Kryształowa Kula oraz zwycięstwa w konkurencjach szybkościowych - zjeździe, supergigancie i gigancie. Mimo wszystko mało prawdopodobny wydaje się być szybki powrót Maiera na stoki. Austriaka raczej na pewno zabraknie w zawodach pucharowych i być może zobaczymy go dopiero podczas lutowych mistrzostw świata.
Jeśli spojrzymy na statystyki sezonu 2001/2002, na pierwszy plan wysuwa się Austriak Stefan Eberharter. Triumfował on w ogólnej klasyfikacji PŚ oraz w zjeździe i supergigancie. Ponadto przywiózł komplet medali z Salt Lake City: złoto (gigant), srebro (supergigant) i brąz (zjazd). Dla uzmysłowienia jego dominacji wystarczy spojrzeć na dorobek punktowy osiągnięty przez niego w klasyfikacji ogólnej PŚ - 1702 punkty. Lepszy wynik w historii zanotował tylko Maier - 2000 punktów w 2000 roku. Eberharter mimo swoich 33 lat na pewno zrobi wszystko, aby w tym sezonie poprawić te osiągnięcie.
Inne nazwiska, na które warto zwrócić uwagę: Didier Cuche (klasyfikacja generalna, supergigant i gigant) ze Szwajcarii to specjalista w slalomie gigancie i supergigancie. Przed rokiem był drugi w klasyfikacji giganta i 4 w supergigancie. Mimo 28 lat prezentuje bardzo wysoką formę. Nigdy nie wygrał klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale być może to zdarzy się to w tym roku. Amerykanin Bode Miller (generalna, slalom, gigant, kombinacja) to zawodnik o wielkiej charyzmie. W Salt Lake City przed własną publicznością zdobył dwa srebra (gigant i kombinacja). Był także drugi w klasyfikacji slalomu. Jest jednym z najładniej technicznie jeżdżących alpejczyków.
Kolejny Austriak Fritz Strobl (generalna, zjazd, supergigant) jest wprawdzie mniej znany od Maiera czy Eberhartera, ale ma już na swoim koncie złoto olimpijskie w zjeździe. Był także drugi w Pucharze Świata.
Nie należy również zapominać o reprezentantach Norwegii, chyba najbardziej wszechstronnych zawodnikach: Kjetil Andre Aamodt i Lasse Kjus. Wspólnie mogą pochwalić się fantastyczną kolekcją medali. Aamodt ma w swoim dorobku 17 krążków wywalczonych w mistrzostwach świata i Igrzyskach Olimpijskich (dwa złota w Salt Lake City). Niewiele gorszymi wynikami legitymuje się Kjus - 15 medali (srebro i brąz w Salt Lake City). Również po raz kolejny obaj zawodnicy będą więcej niż tylko zwykłymi uczestnikami rywalizacji o Puchar Świata.
Ambicje osiągnięcia dobrych rezultatów ma także Ivica Kostelic. Chorwat, podobnie jak jego młodsza siostra Janica, specjalizuje się w slalomie, którego klasyfikacje generalną wygrał przed rokiem. W tym sezonie na pewno będzie chciał powtórzyć to osiągnięcie.
W slalomie gigancie o końcowe zwycięstwo powinni walczyć Francuz Frédéric Covili i Austriak Benjamin Raich. Przed rokiem z tej rywalizacji zwycięsko wyszedł Covili (471 punktów). Raich (429 punktów) nie był aż tak dobry jak w sezonie 2000/2001 kiedy wygrywał klasyfikację slalomu. Zapewne i w tym roku Austriak będzie chciał powalczyć o końcowe zwycięstwo w tej klasyfikacji z Kostelic.
W slalomie powinni się liczyć ponadto dwaj Francuzi Jean Pierre Vidal i Sébastien Amiez - odpowiednio złoty i srebrny medalista z Salt Lake City. Vidal był także trzeci w końcowej klasyfikacji slalomu, a Amiez przed laty (1996) był najlepszy w tej konkurencji.
Na koniec kilka zdań należy poświęcić Szwajcarowi Michaelowi Von Gruenigenowi, który w ostatnim dziesięcioleciu może pochwalić się podwójnym mistrzostwem świata i trzykrotnym triumfem w Pucharze Świata. Szwajcarowi w tym roku będzie szczególnie zależało na udanym starcie, bo najprawdopodobniej będzie to jego ostatni sezon spędzony na alpejskich stokach.
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|