PŚ: Renate Goetschl najszybsza na treningu | | 2007.03.14 |
 | | Renate Goetschl fot. Atomic |
|
Lenzerheide, Szwajcaria (12. marca 2007). Renate Goetschl uzyskała najlepszy czas podczas poniedziałkowego treningu na trasie "Silvano Beltrametti" w Lenzerheide, na której rozegrane zostaną ostatnie konkurencje szybkościowe w tegorocznej edycji Pucharu Świata.
Obecna liderka klasyfikacji biegu zjazdowego przemknęła ponad 2,5-kilometrową trasę w czasie 1.32,92 pokonując aktualną mistrzynię świata w biegu zjazdowym - Anję Paerson o 0,40 sek. To jedna z trudniejszych tras na mapie PŚ o różnicy wzniesień 727 m. Goetschl wyprzedziła także swą największą rywalkę Julię Mancuso o pół sekundy. Z rywalizacji odpadła niestety inna z Amerykanek - Lindsey Kildow, która doznała kontuzji kolana.
Wymieniana w gronie faworytek do Wielkiej Kryształowej Kuli Nicole Hosp była podczas treningu 4. Ze stratą 1,20 sek. do Rentate zajęła jednak znacznie lepszą lokatę niż jej koleżanka z teamu - Marlies Schild, która na metę dojechała dopiero z 18. czasem i stratą 4,47 sek.
Do Lenzerheide zaproszono jedynie zawodniczki zajmujące pierwsze 25 miejsc w klasyfikacji biegu zjazdowego oraz aktualną mistrzynię świata juniorów - Tina Weirather. Na udział w zawodach mogą liczyć również zawodniczki, które w pozostałych konkurencjach PŚ zgromadziły ponad 400 punktów.
Pucharowe punkty będą przyznawane jedynie do 15. miejsca, tak więc, gdyby zawody odbyły się dziś, Schild nie zdobyłaby ani jednego punktu.
Goetschl ma chrapkę na więcej Zaledwie dwa tygodnie temu Goetschl świętowała swe 7. zwycięstwo sezonu, które odniosła w super gigancie rozegranym we włoskim Tarvisio. Austriaczka nie ukrywa, że w Lenzerheide znów chce wjechać na podium. Zresztą ze szwajcarskim kurortem Renate łączą dobre wspomnienia, bo w zeszłym roku triumfowała tu w biegu zjazdowym.
Austriacka weteranka tras ma co prawda niewielkie szanse na Wielką Kryształową Kulę, co jednak z pewnością nie oznacza mniejszej motywacji i braku chęci rywalizacji w ostatnich zawodach sezonu.
"Jestem już bardzo spokojna; trasa jest fajna, pogoda również dopisuje, więc spodziewam się, że w tym tygodniu pokażę dwa dobre przejazdy", powiedziała. "Miałam fantastyczny sezon i osiągnęłam więcej, niż zakładałam. Wygrana w klasyfikacji generalnej nie jest dla mnie już tak ważna. Podoba mi się rywalizacja z dużo młodszymi konkurentkami; zapewniam, że będę im deptać po piętach jak najdłużej."
Renate Goeatschl jest obecnie na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej i traci do nowej liderki - Marlies Schild ponad 100 punktów. Marlies udało się co prawda wywalczyć 7. miejsce w biegu zjazdowym w Tarvisio, ale to z pewnością konkurencja, w której Austriaczka nie czuje się dobrze. W środę będzie musiała ostro walczyć, by zdobyć cenne punkty i pozostać na czele tabeli.
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|