PŚ - Sestriere: podwójna niespodzianka w supergigancie | | 2008.02.11 |
 | | Andrea Fischbacher fot. Atomic |
|
Rozegrane w niedzielę (10 lutego) we włoskim Sestriere zawody Pucharu Świata w supergigancie zakończyły się sporą niespodzianką. A właściwie dwiema - na pierwszym miejscu ex aequo znalazły się dwie zawodniczki, którym nikt tutaj raczej zwycięstwa nie wróżył: Andrea Fischbacher i Fabienne Suter. Dla obu było to pierwsze w karierze zwycięstwo na pucharowej trasie. W obfitujących w upadki niedzielnych zawodach Austriaczka i Szwajcarka osiągnęły taki sam czas: 1 minuta 21 sekund i 6 setnych sekundy. Trzecie miejsce przypadło prowadzącej w tabeli supergiganta Niemce, Marii Riesch, której strata wyniosła 0.24 sek.
Niedzielne zawody obfitowały w upadki. Najpoważniejszy przytrafił się Austriaczce Marii Holaus. Zwyciężczyni tegorocznego supergiganta we włoskiej Cortinie została odwieziona do szpitala w Turynie ze wstrząśnieniem mózgu. Upadek (w końcowym odcinku trasy) zaliczyła również Kanadyjka Emily Brydon, triumfatorka zeszłotygodniowych zawodów w St. Moritz. Przewracały się Szwajcarki: młodziutka Lara Gut zaliczyła upadek już na samym początku trasy, natomiast najbardziej "widowiskowy" upadek - na szczęście bez poważnych konsekwencji - przydarzył się jej koleżance z teamu, Fraenzi Aufdenblatten.
Nikt nie spodziewał się takiego wyniku zawodów. O ile jeszcze w przypadku Fischbacher, mistrzyni świata juniorek z 2004 i 2005, wiadomo było, że kiedyś - wcześniej czy później - nadejdzie czas na sukcesy, o tyle wygrana Szwajcarki była naprawdę wielkim zaskoczeniem. 23-letnia Suter w zawodach PŚ nigdy nie znalazła się w pierwszej trójce, często jednak zajmowała miejsca w pierwszej piętnastce. Jak dotąd ani Austriaczka, ani Szwajcarka nie doznały żadnej poważnej kontuzji.
- Zawsze mówiłam sobie, że cierpliwość w końcu się opłaci. Pomagało mi to utrzymać motywację - mówiła szczęśliwa Fischbacher po zawodach. - To fakt, że miałyśmy szczęście, bo startowałyśmy stosunkowo wcześnie, kiedy trasa była szybsza. Jednak najważniejsze jest wykorzystać swoją szansę. I ja to zrobiłam. - cytuje słowa austriackiej alpejki serwis Eurosport.
Bardziej doświadczone koleżanki Fischbacher z reprezentacji - Renate Goetschl i Elisabeth Goergl - zadowolić musiały się miejscem piątym i szóstym. Na odległym, szesnastym miejscu ukończyła zawody triumfatorka sobotniego zjazdu, Amerykanka Lindsey Vonn. O dwa miejsca wyprzedziła ją jej największa rywalka - Nicole Hosp. Ta niewielka przewaga pozwoliła Hosp zrównać się w klasyfikacji generalnej z Amerykanką.
- Nie mogę zrozumieć jak to możliwe. Wydawało mi się, że jadę świetnie, a tymczasem to mój najgorszy rezultat w tym sezonie - mówiła rozżalona Vonn. Amerykanka robi sobie teraz przerwę w startach. Zobaczymy ją dopiero 22 lutego podczas zawodów w kanadyjskim Whistler. Natomiast kolejne pucharowe zmagania pań - tym razem w slalomie - już w najbliższy piątek w Zagrzebiu.
Patrick S.Lang Opracowanie J.W. /skionline.pl
| Wyniki |
| Poz. | Zawodnik | Kraj |
Wynik |
| 1. |
Andrea Fischbacher | Austria | 1:21.06 |
| 1. |
Fabienne Suter | Szwajcaria | 1:21.06 |
| 3. |
Maria Hoefl-Riesch | Niemcy | 1:21.30 |
| 4. |
Alexandra Meissnitzer | Austria | 1:21.44 |
| 5. |
Renate Goetschl | Austria | 1:21.53 |
| 6. |
Elisabeth Goergl | Austria | 1:21.58 |
|
| Zobacz pełne wyniki |
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|