skionline.plsport wiadomości Wyślij link znajomemu Wydrukuj Dodaj komentarz

PŚ - St.Moritz: sensacyjna wygrana Słowenki

2008.02.05
Tima Maze fot. Rossignol
Tima Maze fot. Rossignol
Niestabilne warunki pogodowe podczas zaliczanych do klasyfikacji PŚ zawodów w zjeździe, rozegranych w ostatnią sobotę w szwajcarskim St.Moritz, nie przeszkodziły Słowence Tinie Maze odnieść spektakularnego zwycięstwa.
Zjazd w St.Moritz był szóstym rozegranym w tym sezonie, natomiast pierwszym w całej historii PŚ, w którym na najwyższym stopniu podium stanęła alpejka ze Słowenii.
Tina Maze zaskoczyła wszystkich. Startując z czterdziestym siódmym numerem, przeszło godzinę po najlepszych zawodniczkach, osiągnęła najlepszy czas. Wprawdzie nieco pomogła jej pogoda, jednak samo dokonanie nie budzi wątpliwości. Maze wygrała zjazd, będąc zawodniczką z najwyższym numerem startowym od 1967 roku!

Jak do tej pory 24-letnia alpejka za Słowenii nie miała w tej konkurencji szczególnych sukcesów. Nigdy nie weszła nawet do pierwszej dziesiątki. Najlepszym rezultatem, jaki udało się jej osiągnąć, było 11. miejsce w San Sicario w 2005 roku.
Zaskoczenie było więc ogromne. Podobne spowodowała Maze - mająca na swoim koncie pięć wygranych w gigancie - podczas zawodów w Altenmarkt w 2004 roku, kiedy to w supergigancie "wjechała" na trzecie miejsce z 64. numerem startowym.

Minione dwa sezony nie były szczególnie pomyślne dla zawodniczki ze Słowenii. Nękana przez kontuzje i problemy osobiste od dwóch i pół roku nie wygrała żadnych zawodów.
Również w tym roku nie obyło się bez komplikacji. Maze praktycznie przez cały grudzień była wyłączona ze startów z powodu problemów z dyskiem. Lepsze wyniki zaczęły się dopiero w ostatnich tygodniach i to dodało zapewne 24-letniej alpejce dużo pewności siebie.

Tima Maze fot. Rossignol
Tima Maze fot. Rossignol

To był dzień pełen niespodzianek, najbardziej chyba dla mnie samej - mówiła Tina ze łzami w oczach. - Czułam, że z treningu na trening jestem lepsza w konkurencjach szybkościowych, ale wydawało mi się, że do wygranej w zawodach - i to jeszcze w zjeździe! - jeszcze daleka droga. Jestem bardzo dumna z tego, że mogę być pierwszą Słowenką, która wygrywa zawody PŚ w zjeździe. Zwłaszcza, że ten sezon jak dotąd nie był dla mnie łatwy. Postanowiłam jednak się nie poddawać. Mam nadzieję, że to zwycięstwo doda mi siły na całą resztę sezonu.

Miejsce piąte w sobotnich zawodach zajęła, pomimo popełnienia dwóch poważnych błędów, Amerykanka Lindsey Vonn. Mająca na koncie już trzy wygrane zjazdy w tym sezonie Lindsey prowadziła z przeszło sekundowym zapasem, kiedy to nagle zjechała z toru jazdy i o mały włos nie zaliczyła upadku. Tylko dzięki wspaniałej technice i posiadanemu doświadczeniu udało jej się odrobić część straty.

W PŚ mężczyzn złe warunki pogodowe przeszkodziły w rozegraniu sobotniego zjazdu we francuskim Val d’Isere. Zawodnicy mieli za to jeszcze jedną okazję, by przetestować słynną Bellevarde - trasę, na której w przyszłym roku rozgrywane będą konkurencje mistrzostw świata.
Pogoda poprawiła się w niedzielę i zawody w superkombinacji można było już rozegrać bez przeszkód. Wielkim wygranym został będący ostatnio w fantastycznej formie Bode Miller. W zjeździe drugi był Szwajcar Didier Defago z teamu Rossignola, a obiecujący wynik (17. miejsce) na tej niezwykle wymagającej trasie osiągnął Francuz Jean-Baptiste Grange, co było dla niego źródłem dużej satysfakcji. Teraz Grange zamierza skoncentrować się na slalomie, licząc na Kryształową Kulę w tej konkurencji.

Źródło: Rossignol

skionline.pl

powrót

Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


poprzedni październik 2026 następny
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
najbliższe zawody
dodaj wydarzenie
Szukaj
Wiadomości: w: