PŚ w Planicy: Małysz znów pierwszy, Jacobsen tuż za nim | | 2007.03.24 |
 | | fot. skionline.pl |
|
Adam Małysz wygrał sobotni konkurs w słoweńskiej Planicy. Drugie miejsce na podium zdobył Norweg Anders Jacobsen, a trzeci był Austriak Martin Koch. Robert Mateja zajął 24. lokatę, Kamil Stoch poza pierwszą trzydziestką.
Adam Małysz wygrał drugi konkurs na mamuciej skoczni w Planicy. W pierwszej serii Polak doleciał na 210,5 m, co dało mu piątą lokatę. W serii finałowej Małysz wylądował na 217,5 m i był to najdłuższy skok tych zawodów. Jednocześnie nasz "Mistrz z Wisły" uzyskał najwyższe w konkursie noty za styl.
Sobotnie zawody w Planicy trzymały w napięciu, aż do oddania przez skoczków ostatniego skoku. Stało się to przede wszystkim za sprawą największego rywala Małysza, Andersa Jacobsena, który uplasował się dzisiaj na drugiej pozycji. Norweg w pierwszej serii oddał skok na odległość 209,0 m, natomiast w drugiej wylądował zaledwie o 0,5 m bliżej niż Polak ( 217,0 m ).
Trzeci na podium był Austriak Martin Koch. Koch wygrał pierwszą serię, uzyskując odległość 215,5 m. W serii finałowej nie udało mu się jednak powtórzyć wyniku; doleciał na 211,5 m. Wyniki uzyskane w obu seriach dały Austriakowi ostatecznie 3. lokatę.
Do finałowej trzydziestki oprócz Małysza udało się zakwalifikować Robertowi Matei. Polak w pierwszej serii oddał skok na odległość 191,5 m, a w drugiej doleciał na 189,0 m, zajmując 27. miejsce. Niestety, konkurs nie udał się Kamilowi Stochowi, który zajął 36. pozycję z wynikiem 177,5 m.
I tym razem na Letalnicy nie obyło się bez upadku. Błąd przy lądowaniu po oddaniu bardzo dobrego skoku popełnił Norweg Tom Hilde. Na szczęście upadek był niegroźny i młodemu Norwegowi nic się nie stało.
Po drugim konkursie w Planicy przewaga Małysza nad Jacobsenem w klasyfikacji generalnej PŚ wzrosła do 66 pkt. Dzięki temu nasz najlepszy skoczek ma ogromne szanse, by po raz czwarty w karierze sięgnąć po Kryształową Kulę. Dopóki jednak nie będą znane wyniki ostatniego w tym sezonie konkursu, polscy kibice powinni wstrzymać się ze świętowaniem zwycięstwa. Nie tylko bowiem Małysz, ale i Jacobsen jest - jak się jednak okazuje - w doskonałej formie i wygląda na to, że zamierza walczyć do końca.
Justyna Ostapiuk
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|