PŚ w Vikersund: Jacobsen znów triumfuje, Małysz ósmy | | 2007.01.14 |
Norweg Anders Jacobsen wygrał pierwszy konkurs lotów narciarskich w norweskim Vikersund, drugi był Austriak Thomas Morgenstern, a trzeci Fin Matti Hautamaeki.
Sobotni konkurs to niekwestionowany triumf młodego Jacobsena. Norweg w pierwszej serii skoczył na odległość 208,0 m, zajmując tym samym 3. lokatę. W drugiej serii było już krócej: 193,5 m, co jednak wystarczyło do zwycięstwa. Morgenstern, który zajął ostatecznie drugie miejsce, najpierw doleciał na 206,0 m, a w serii finałowej bliżej, osiągając wynik 189,5 m. Trzeci w dzisiejszym konkursie Matti Hautamaeki skoczył kolejno na odległość 190,0 m i 189,0 m.
Niestety prawdziwym zwycięzcą sobotniego konkursu okazał się stale wiejący, zmienny wiatr. Wygrał nie tylko z organizatorami zawodów, ale i z zawodnikami. Ci pierwsi zmuszeni zostali do zmiany długości rozbiegu poprzez podniesienie belki startowej w pierwszej serii. Dla zawodników zaś najgorsze było to, że wiatr tak naprawdę zamienił konkurs w loterię. Niektórzy zmuszeni byli do oddania w pierwszej serii aż dwóch skoków. Sytuacja ta związana była właśnie ze zmianą długości rozbiegu.
Doskonałym przykładem skutków wiatrowej loterii był Andreas Widhoelzl. Austriak wykorzystał doskonałe warunki wiatrowe, które panowały na skoczni w trakcie oddawania przez niego skoku, wykonywanego po przerwaniu pierwszej serii. Widhoelzl uzyskał najdłuższą odległość pierwszej serii, dolatując na 212,5 m. Jednak konkursu nie wygrał, ponieważ w serii finałowej oddał krótszy skok (174,5 m) i ostatecznie uplasował się na 6. miejscu.
Sobotnich zawodów z pewnością nie może zaliczyć do udanych nasz Adam Małysz. W pierwszej serii Polak trafił na bardzo niekorzystne warunki: wiatr wiał mu prosto w plecy, więc i odległość nie była imponująca: jedynie 176,5 m. W drugiej serii Adam pokazał jednak, że jest w dobrej formie. Nasz "orzeł z Wisły" oddał najdłuższy skok finałowej serii: 206,0 m, ostatecznie lądując na dobrej, 8. pozycji.
W sobotnim konkursie oprócz Małysza wystartowali również Kamil Stoch, Stefan Hula i Robert Mateja. Stoch znowu punktował. Skoki na odległość 164,5 m i 174,5 m pozwoliły mu zająć ostatecznie 25. lokatę. Na 29. miejscu uplasował się Stefan Hula (171,5 m i 151,5 m). Po raz pierwszy powołany w tym sezonie Robert Mateja, niestety nie zakwalifikował się do finałowej trzydziestki. Oddając skok na odległość 152,5 m, zajął ostatecznie 38. lokatę.
Justyna Ostapiuk
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|