Renate Goetschl - pierwsze tegoroczne zwycięstwo w zjeździe dla Austrii | | 2007.01.17 |
 | | Renate ma powody do radości |
|
W sobotę, 13. stycznia, w austriackim Zauchensee Renate Goetschl odniosła pierwsze w tym sezonie pucharowe zwycięstwo dla Austrii w biegu zjazdowym. Stało się to ku olbrzymiej radości jej licznie zgromadzonych na trybunach rodaków.
31-letnia Goetschl, dla której było to 41. zwycięstwo w karierze, wygrała w dość dramatycznych okolicznościach. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy na starcie stanęła główna faworytka, prowadząca w klasyfikacji zjazdu Amerykanka, Lindsey Kildow. Jadąca z 30. numerem startowym Lindsey, w spektakularny sposób wypadła z trasy w górnym odcinku. Napięcie było ogromne, bowiem w pierwszym punkcie pomiaru czasu Amerykanka miała 0,50 s przewagi nad prowadzącą Goetschl.
Ostatecznie Goetschl utrzymała się na czele stawki. Jej przewaga nad drugą najlepszą zawodniczką zawodów, mało dotychczas znaną Szwajcarką Dominique Gisin, dla której było to pierwsze w życiu pucharowe podium, wyniosła 0,23 s. Trzecie miejsce przypadło Julii Mancuso, grudniowej triumfatorce z Val d’Isere, która straciła do zwyciężczyni 0,30 s.
Niespodziewanie 4. miejsce zajęła jadąca z 23. numerem startowym Maria Holaus z Austrii, a tuż za nią uplasowała się Francuzka Ingrid Jacquemod, która już trzeci raz z rzędu w tym sezonie była na mecie zjazdu piąta.
Pomimo bardzo dobrego międzyczasu w górnym odcinku trasy, dopiero siódma była Anja Paerson. Marlies Schild, obecna liderka klasyfikacji ogólnej, zajęła 11. lokatę.
Pierwsze pucharowe punkty zdobyła młodziutka Tina Weirather, córka niegdysiejszego Mistrza Świata Harti Weirathera i Hanni Wenzel, podwójnej medalistki olimpijskiej z 1980 roku. Startując z odległym 50. numerem, w imponującym stylu ukończyła zawody na świetnej, 17. lokacie.
Goetschl, która końcem ubiegłego sezonu przeszła operację kolana, jak dotąd dwukrotnie zwyciężyła na trasie super giganta w ubiegłym miesiącu, i również dwukrotnie (w Lake Louise i w Val d’Isere) znalazła się na 2. miejscu w zjeździe.
"W tym sezonie wszystko układa się świetnie. Zupełnie inaczej niż rok temu." - powiedziała dziennikarzom po zawodach. "Jestem zadowolona z każdego swojego występu i jazda sprawia mi wielką frajdę. Myślę, że to klucz do tego, by jeździć szybko i bez psychicznych obciążeń." Goetschl, zwyciężczyni klasyfikacji generalnej PŚ w 2000 roku, jeździ obecnie na nartach, które w zeszłym roku tak chwaliła sobie Michaela Dorfmeister, dwukrotna medalistka olimpijska, święcąca triumfy w konkurencjach szybkościowych podczas całego ubiegłorocznego sezonu.
Druga na mecie w Zauchensee, Szwajcarka Gisin, która przeszła jak dotąd aż pięć operacji kolana i w PŚ nigdy nie zajęła miejsca lepszego niż 9., była w szoku. "To coś niesamowitego! Jestem tak szczęśliwa, ale chyba jeszcze nie dociera do mnie to, co się stało..." - powiedziała na mecie. Po raz pierwszy w ostatnich tygodniach zawodniczce z jej drużyny udało się stanąć na podium w zjeździe.
Gisin zrezygnowała z treningu, pragnąc w pełni skoncentrować się na przejeździe podczas samych zawodów. Po tym niewątpliwym sukcesie, który nadszedł w sześć dni po niespodziewanym pucharowym zwycięstwie Szwajcara Marca Berhoda, apetyty Szwajcarów na to, by ponownie stać się czołową drużyną w światowym narciarstwie alpejskim, znacznie wzrosły.
Z kolei Julia Mancuso, najszybsza podczas czwartkowego treningu, nieomal nie straciła równowagi, lądując po ostatnim na trasie skoku. Toteż była zadowolona, że w ogóle udało jej się dojechać do mety. "Staram się nie być zbytnio rozczarowana tym 3. miejscem." - powiedziała. "Myślę, że przegrałam przez dwa nieudane skoki. Miejsce na podium to zawsze sukces." Mancuso, mistrzyni olimpijska w slalomie gigancie, podczas grudniowych zawodów w zjeździe we francuskim Val d’Isere raz zwyciężyła, a raz zajęła 2. miejsce.
Z powodu silnie wiejącego wiatru organizatorzy zawodów w Zauchensee byli zmuszeni obniżyć punkt startowy o 800 m. Porywisty wiatr był również przyczyną przełożenia zawodów z piątku właśnie na sobotę.
| Wyniki |
| Poz. | Zawodnik | Kraj |
Wynik |
| 1. |
Renate Goetschl | Austria | 1:19.32 |
| 2. |
Dominique Gisin | Szwajcaria | 1:19.55 |
| 3. |
Julia Mancuso | USA | 1:19.62 |
| 4. |
Maria Holaus | Austria | 1:20.03 |
| 5. |
Ingrid Jacquemod | Francja | 1:20.19 |
| 6. |
Nadia Styger | Szwajcaria | 1:20.25 |
|
| Zobacz pełne wyniki |
Manuèle Lang Opracowanie: Joanna Wrona / skionline.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|