Skandalista Bode Miller przesadził w Zakopanem | | 2010.12.23 |
Najbardziej kontrowersyjny alpejczyk świata Bode Miller miał w Zakopanem promować narciarstwo wśród młodzieży, ale nie dotarł na stok. Około godziny 14 dziennikarze dostali wiadomość, że pięciokrotny medalista olimpijski został właśnie... obudzony.
O sprawie napisała "Gazeta Wyborcza".
Bode Miller przyjechał do stolicy polskich gór razem z innymi uczestnikami Pucharu Świata: Erikiem Guayem, Manuelem Osborne-Paradisem, Julienem Cousineau i Feliksem Neureutherem.
Na alpejczyków na stoku Harenda czekało ponad 200 uczestników Pucharu Polski juniorów. Zabrakło tylko Millera. Nie dotarł nawet na ceremonię rozdania nagród.
Oficjalnie Bode Miller wycofał się z promowania narciarstwa alpejskiego w Zakopanem dlatego, że zgody na to nie wyraziło miasto Solden, sponsor pięciokrotnego medalisty olimpijskiego.
33-letni narciarz nigdy jednak nie ukrywał swoich ciągot. Już wcześniej przyznawał, że zdarzało mu się startować pod wpływem alkoholu. A kiedy dostał zakaz picia piwa, zrezygnował z treningów w amerykańskim zespole.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|