Spod Giewontu: Małysz zaskoczył, reszta Polaków też | | 2010.01.21 |
Dziewięciu Polaków zobaczymy w piątkowym konkursie na Wielkiej Krokwi. Najdalej z naszych skoczył oczywiście Adam Małysz. Przeziębiony mistrz uzyskał 130 metrów. W kwalifikacjach najlepszy był Matti Hautamaeki, który wygrywał w Polsce już trzy razy. Przepadł Klimek Murańka - pisze Krzysztof Srogosz.
Ponad dzisięciostopniowy mróz pod Tatrami nie odstraszył kibiców. Na czwartkowych kwalifikacjach pojawiło się około ośmiu tysięcy fanów. Mimo zimna wszyscy mogli być usatysfakcjonowani. Z 11 naszych skoczków, którzy walczyli o udział w konkursie do zawodów awansowało siedmiu. Adam Małysz miał oczywiście zapewnioną promocję, ale mimo przeziębienia spisał się znakomicie.
Czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli w ostatnich dniach spokojnie trenował w Wiśle i Szczyrku. Tradycyjnie odpuścił sobie konkursy w Sapporo i pod okiem Hannu Lepistoe pracował przede wszystkim nad szybkością nad progu i kątem odbicia. O ile z tym drugim jest już chyba lepiej, o tyle jego prędkości nadal odstają od innych. W serii kwalifikacyjnej Małysz uzyskał tylko 90 km/h. To około kilometra mniej niż większość zawodników. Mimo to, Adam skoczył aż 130 metrów. Gdyby poprawił szybkość, zapewne wynik byłby jeszcze parę metrów lepszy.
Najlepiej z Polaków, którzy musieli walczyć o udział w konkursie spisał się Krzysztof Miętus. 18-letni zawodnik w niezłym stylu skoczył 123,5 metra, co dało mu siódmą pozycję. Całkiem nieźle zaprezentował się też Kamil Stoch (122 m) i Łukasz Rutkowski (119 m). Awans wywalczyli także Grzegorz Miętus (30. miejsce), Stefan Hula (31.), Dawid Kubacki (37.) Andrzej Zapotoczny (38.) i Marcin Bachleda (39.).
Niestety nie udał się powrót Klimka Murańki. 15-letni skoczek z Zakopanego po raz ostatni startował w Pucharze Świata przed dwoma laty. Właśnie na Wielkiej Krokwi przepadł jednak z kretesem w kwalifikacjach. Teraz miało być inaczej, ale znowu było podobnie. Klimek skoczył tylko 107 metrów i o awans do konkursu będzie musiał walczyć ponownie w sobotcę. - Jest mi smutno. Zrobiłem, co mogłem. Szkoda, bo chciałem wystąpić w piątkowym konkursie - mówił po kwalifikacjach. Tym razem jednak nie płakał jak dwa lata temu. Widać, że ten występ nie dobił go psychicznie jak wtedy.
Kwalifikacje wygrał Matti Hautamaeki. Fin już trzy razy wygrywał w Zakopanem. - Uwielbiam tę skocznię. Zawsze miałem tutaj dobre wyniki. Sam nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Faworytami jutrzejszej rywalizacji są jednak Gregor Schierenzauer i Simon Ammann. Mam jednak nadzieję, że sprawię w Polsce niespodziankę - mówił fiński zawodnik.
Co ciekawe, wspomniany przez niego Ammann nie brał udziału ani w dwóch czwartkowych treningach, ani kwalifikacjach. Lider klasyfikacji generalnej PŚ zdecydował się na udział w konkursach na Wielkiej Krokwi w ostatniej chwili. Przyjechał do Zakopanego w środę, ale dzień później nawet nie pojawił się na skoczni.
Drugie miejsce w eliminacjach zajął Austriak David Zauner - na co dzień kombinator norweski, a trzeci był Emmanuel Chedal z Francji.
Piątkowa rywalizacja ma odbywać się przy jeszcze większym mrozie niż w czwartek. W nocy synoptycy zapowiadają około - 20 stopni. W dzień może być niewiele lepiej.
Wyniki kwalifikacji i lokaty reprezentantów Polski:
1. Matti Hautamaeki (Finlandia) 139,4 pkt (133 m)
2. David Zauner (Austria) 130,7 (129)
3. Emmanuel Chedal (Francja) 123,5 (125)
Andreas Wank (Niemcy) 123,5 (125)
5. Peter Prvec (Słowenia) 121,2 (124)
6. Kalle Keituri (Finlandia) 119,4 (123)
7. Krzysztof Miętus (Polska) 119,3 (123,5)
...
10.Kamil Stoch (Polska) 117,6 (122)
17.Łukasz Rutkowski (Polska) 112,2 (119)
30.Grzegorz Miętus (Polska) 106,6 (117)
31.Stefan Hula (Polska) 114,9 (115,5)
37.Dawid Kubacki (Polska) 101,2 (104)
38.Andrzej Zapotoczny (Polska) 100,6 (114,5)
39.Marcin Bachleda (Polska) 100,3 (113,5)
...
46.Maciej Kot (Polska) 91,1 (109,5)
47.Tomisław Tajner (Polska) 85,2 (106,5)
48.Klemens Murańka (Polska) 85,1 (107)
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|