Stoch: Nie będę się nad tym rozczulać | | 2012.02.04 |
sobotnim konkursie w Predazzo Kamil Stoch zajął siódme miejsce i utrzymał piątą lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. - Coś dzisiaj nie zagrało - przyznał po konkursie skoczek z Zębu.
Nasz najlepszy skoczek po pierwszej serii zajmował jedenaste miejsce, ale dzięki dobrej drugiej próbie awansował o cztery lokaty. Do trzeciego miejsca zabrakło mu niewiele, bo zaledwie 4,1 pkt.
- Ogólnie lubię tutaj skakać, ale dzisiaj coś nie zagrało. Moje skoki były w miarę poprawne, ale do tych najlepszych trochę brakowało. Były one solidne, ale bez błysku. Takiego, jaki był choćby w Sapporo. Miałem głównie problemy z odpowiednim kątem odbicia - wyjaśnił Eurosport.pl podopieczny Łukasza Kruczka.
W serii finałowej Stoch skakał w trudnych warunkach. Jako jeden z czterech zawodników trafił na wiatr w plecy. - Być może nie miałem najlepszych warunków, ale nie będę się nad tym rozczulać. Skoczek w formie poradzi sobie ze wszystkim - uważa lider naszej kadry.
Po powrocie z Japonii Kamil przez kilka dni odpoczywał. Mimo tego nadal odczuwa skutki wyprawy do Kraju Kwitnącej Wiśni.
- Zmęczenie po Sapporo dało mi się dzisiaj trochę we znaki. Nie zwalam jednak na to winy - dodał piąty zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie #eurosport
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|