Stoch: Pogubiłem się na początku sezonu | | 2011.12.19 |
- Do tej pory bardzo się męczyłem, byłem sztywny, całkiem bez polotu. W niedzielę w Engelbergu wyeliminowałem błędy, które znaleźliśmy z trenerem w moich skokach - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Kamil Stoch.
W sobotę był pan w kiepskim humorze, za to po niedzielnym konkursie, w którym zajął pan drugie miejsce, jest chyba lepiej.
- To nawet nie to, że miałem zły humor. Starałem się znaleźć receptę na dobre skoki. Takie, które sprawią mi radość. Do tej pory bardzo się męczyłem, byłem sztywny, całkiem bez polotu. W niedzielę w Engelbergu wyeliminowałem błędy, które znaleźliśmy z trenerem w moich skokach. I się udało. To było wreszcie to! Skakałem tak dobrze jak latem albo na końcu poprzedniej zimy.
Trener Łukasz Kruczek powiedział, że w pewnym momencie pomyślał, iż może pan wygrać. Kolejni skoczkowie lądowali bliżej i ciągle pan prowadził. Aż do skoku Andreasa Koflera.
- Ja tak nie myślałem. Wiedziałem, że ci, którzy skaczą później, mają nade mną dużą przewagę. Wszystko przez tą pierwszą serię. To była loteria. Kto trafił na korzystne warunki, ten leciał. Ja nie miałem szczęścia. Inna sprawa, że niezależnie od tego, które miejsce bym tu zajął, po takich skokach czuję się jak zwycięzca. Naprawdę nie chodziło o konkretne miejsca. Oczywiście, chciałem być w pierwszej dziesiątce czy nawet pierwszej szóstce, bo wiem, że mnie na to stać, ale najważniejsza była radość, którą znowu poczułem. Bo nie ukrywam, że pogubiłem się na początku sezonu i poszedłem w złą stronę, ale teraz jest już dobrze.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie #eurosport
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|