Świąteczny prezent Stocha! Przegrał tylko z Koflerem | | 2011.12.19 |
Bardzo bliski czwartego zwycięstwa w karierze był w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Engelbergu Kamil Stoch. Skoczek z Zębu w drugiej serii osiągnął 137 metrów i przegrał tylko z Andreasem Koflerem!
- Mój apetyt jest zdecydowanie większy niż lokaty w czołowej "15". Staram się być optymistą, ale muszę też myśleć realnie, więc może jeszcze nie jutro, ale do Turnieju Czterech Skoczni na pewno powinno być lepiej - mówił Kamil po sobotnim konkursie. Jak się okazało, nie musieliśmy czekać aż do niemiecko-austriackiego turnieju...
Stoch po pierwszej serii był dziewiąty i jako jedyny z czwórki Polaków awansował do finału. Skoczek z Zębu w trudnych warunkach (przy obficie padającym śniegu) wylądował na 129. metrze. Po swoim skoku był bardzo zadowolony. Widać jak na dłoni, że treningi w Ramsau przyniosły spodziewany efekt. Kamil na dobre wyeliminował błąd, który prześladował go w poprzednich konkursach (miał problem z pozycją najazdową).
W drugiej serii 24-letni skoczek przeszedł samego siebie. Perfekcyjnie trafił w próg skoczni i wylądował na 137. metrze. W specjalnym miejscu przeznaczonym dla lidera konkursu stał do samego końca. Ze jego plecy spadli między innymi rewelacyjni Austriacy - Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern. Wyprzedzić zdołał go dopiero kończący rywalizację Andreas Kofler. Właściciel żółtej koszulki lidera klasyfikacji Pucharu Świata skoczył od Stocha metr dalej. To piąte w karierze najlepszego polskiego skoczka. Odniósł dotychczas trzy zwycięstwa: wszystkie w 2011 roku kolejno w Zakopanem, Klingenthal i Planicy.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie #eurosport
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|