Szwedki za mocne. Kowalczyk piąta (video) | | 2011.01.03 |
Początek prestiżowego Tour de Ski był dla Justyny Kowalczyk znakomity. Zawodniczka z Kasiny Wielkiej wykorzystała nieobecność Marit Bjoergen i po trzech zawodach (dwa pierwsze i jedno drugie miejsce) zdecydowanie prowadziła w klasyfikacji generalnej cyklu.
W jak dobrej formie jest Kowalczyk świadczył niedzielny sprint. Mimo, że nigdy nie była to najmocniejsza strona Polki lepsza od niej okazała się jedynie Słowenka Petra Majdić.
Pytana o najgroźniejszą rywalką przed dzisiejszą rywalizacją Kowalczyk wskazywała jednak inną zawodniczkę. - Myślę, że Charlotte Kalla, ale na pewno nie jest jedyną, która podejmie walkę. Sama jestem ciekawa, jak to będzie, bo to nasz pierwszy bieg łączony w tym sezonie, do tego na nietypowym dystansie 10 km. Normalnie biegamy 15 km - mówiła mieszkanka Kasiny Wielkiej.
Zaczęło się bardzo obiecująco. Przez większą część biegu stylem klasycznym Kowalczyk prowadziła. Po przebiegnięciu 5 km nastąpiła zmiana nart i zmiana stylu na dowolny. Tutaj tak dobrze już nie było. Polka nadal świetnie radziła sobie na podbiegach, ale coraz większe problemy pojawiły się na zjazdach. Straty do najlepszych rywalek okazały się tak duże, że trzeba było zapomnieć o zwycięstwie.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|