Teraz przed Stochem i resztą ekipy coś w rodzaju TCS | | 2012.02.07 |
Za Kamilem Stochem weekend pełen wrażeń. Nasz najlepszy skoczek w drugim konkursie w Predazzo po raz piąty w karierze triumfował w zawodach Pucharu Świata, ucierając nosa wielkiemu Gregorowi Schlierenzauerowi. Teraz przed Kamilem kilka spokojniejszych dni.
Po powrocie z Sapporo Stoch starał się odpocząć i naładować akumulatory, jednak okazało się, że miał na to za mało czasu. - Zmęczenie po Sapporo dało mi się dzisiaj trochę we znaki - mówił 25-letni skoczek po sobotnim konkursie w Predazzo, w którym uplasował się na siódmym miejscu.
Z Włoch Kamil pojechał prosto do rodzinnego Zębu, gdzie nareszcie będzie mógł się wyciszyć i dojść do siebie po kilkunastu intensywnych dniach.
- Zależy mi na tym, aby teraz odpocząć. Przed nami ciężka przeprawa, czyli Team Tour. Pięć konkursów dzień po dniu. To będzie coś w rodzaju Turnieju Czterech Skoczni. Trzeba się przed tym zrelaksować, nabrać siły i z pozytywnym nastawieniem tam pojechać - wyjaśnił eurosport.pl lider kadry dowodzonej przez trenera Łukasza Kruczka.
Reszta zespołu od razu weźmie się do roboty. - W poniedziałek jadę do Wisły na treningi imitacyjne, aby chociaż po części wyeliminować błędy, które tutaj się pojawiały - powiedział Piotr Żyła, który w Predazzo nie powiększył swojego dorobku punktowego.
- Od Zakopanego nie oddaliśmy żadnego skoku treningowego, więc czas to nadrobić. We wtorek mamy trening motoryczny, a w środę spotykamy się na skoczni w Wiśle - zdradził trener Łukasz Kruczek, który na najbliższe konkursy powoła tą samą czwórkę, która skakała we Włoszech. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie wykorzystana kwota, jaka przysługuje naszej reprezentacji, czyli sześć miejsc.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #stoch #skoki narciarskie #eurosport
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|