Umiejętność koncentracji przerasta Amerykanów | | 2010.12.07 |
Zakończyła się amerykańska część alpejskiego Pucharu Świata, można więc pokusić się o pierwsze podsumowania. Można już trochę powiedzieć o przygotowaniu poszczególnych Team-ów i zawodników.
Co do wartości niemieckiej kadry kobiet nie było ostatnio wątpliwości, teraz moc wydaje się jeszcze większa. Cała drużyna z liderką Riesch na czele prezentuje się okazale. Równocześnie przyznać trzeba, że dwa zjazdy w L Louise, Riesch dostała trochę w prezencie od amerykanki Lindsey Vonn. Lindsey, która królowała w trzech poprzednich latach w Kanadzie, dopiero Super G pojechała w swoim stylu, wygrywając ze znaczna przewagą. W każdym ze zjazdów popełniała błędy i widać było na kolejnych międzyczasach jak dogania, ale niestety bezskutecznie, Marię Riesch. Zaskakuje mnie taki brak koncentracji u amerykanki, to do niej nie podobne.
Nie zaskakuje natomiast brak koncentracji u jej kolegów w drużynie męskiej. Wiadomo co zwykle wyczynia sam Bode, ale to co amerykanie pokazali podczas Super G w Beaver Creek było raczej zabawne. Wszyscy wypadli z trasy na tej samej bramce. Bramce może trudnej, ale z całą pewnością wiedzieli o kłopotach na trasie jadących wcześniej zawodników i wystarczyło się tylko przygotować do tego skrętu. Honor Amerykanów obronił dopiero Ted Ligety. Sposób, w jakim pokonał rywali w gigancie budzi wielki szacunek. Szczególnie drugi przejazd, do którego startował przecież z przewaga po pierwszym … i zero kombinowania. Świetna jazda. Dołożył kolejne pół sekundy, pokonując drugiego na mecie o ponad 0,8 sek. Dodać trzeba, że kolejnych zawodników dzieliły już bardzo małe różnice liczone w setnych sekundy. Tak to zresztą bywa na trasie w B Creek.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|