Włoski trener o Polkach: Czeka nas żmudna praca | | 2010.11.16 |
Włoch Gianluca Zanitzer od czerwca prowadzi reprezentację Polski alpejek. 39-letni mieszkaniec Tarvisio zastąpił na tym stanowisku swego rodaka Livio Magoniego. Co sprawiło, że zdecydował się on przyjąć propozycję PZN, rezygnując z pracy z reprezentacją Włoch? Szczegóły w wywiadzie dla eurosport.pl.
Z Gianluką Zanitzerem, szkoleniowcem kadry polskich alpejek, rozmawiali Bartosz Rainka i Irmina Dzyr.
Jak to się stało, że został pan trenerem alpejskiej reprezentacji Polski?
GIANLUCA ZANITZER: Znamy się od lat z poprzednim trenerem reprezentacji, też Włochem, który zarekomendował mnie Polskiemu Związkowi Narciarskiemu. Spotkałem się kilkukrotnie z przedstawicielami związku. Okazało się, że nadajemy na podobnych falach i koniec końców zgodziłem się przyjąć propozycję. Oferta pracy nadeszła w bardzo dobrym momencie mojego życia zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny. Jestem zadowolony z podjętej decyzji. Do tej pory pracował pan z włoskimi grupami startującymi w Pucharze Świata i Pucharze Europy.
Dlaczego zdecydował się pan zmienić otoczenie?
Przez ostatnie siedem lat pracowałem z włoskimi reprezentacjami - kobiet i mężczyzn w Pucharze Europy oraz slalomistami i w gigancistami w Pucharze Świata. Potem urodziła mi się córka, kupiłem dom, uświadomiłem sobie, że potrzebuję większej stabilizacji i pewności finansowej, a włoski związek płacił zazwyczaj z 4,5-miesięcznym opóźnieniem. W tym właśnie momencie pojawiła się propozycja pracy w Polsce.
Więcej na stronie eurosport.pl
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|