Wszyscy przeciwko niemu. Już zbierali na protest! | | 2012.01.17 |
Nie było zmiłuj dla Gregora Schlierenzauera. Nawet gdyby sędziowie przymknęli oko na jego nieregulaminowy kombinezon, kilka reprezentacji natychmiast złożyłoby oficjalne protesty.
Schlierenzauer co prawda wygrał drugi niedzielny konkurs w Bad Mitterndorf, ale szybko został zdyskwalifikowany.
Tuż przed drugim skokiem Austriakowi popsuł się suwak w kombinezonie. Na nic zdała się naprawa agrafkami i taśmą izolacyjną. W trakcie lotu wszystko puściło. Radość Schlierenzauera nie trwała więc długo.
- Nie było innego wyjścia. Gregora należało zdyskwalifikować, to była jedyna możliwa decyzja jury. Przepisy są jasne i gdyby to dotyczyło kogokolwiek innego, wówczas decyzja byłaby taka sama. Kombinezon musi być zapięty w trakcie skoku, a klejenie tego taśmą jest w ogóle niedopuszczalne - mówił po zawodach Łukasz Kruczek serwisowi skijumping.pl.
Więcej na stronie eurosport.pl
| |
Tagi: #skoki narciarskie #schlierenzauer #morgenstern
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|